Wkrótce nadjedzie lato, czyli czas, w którym świeże owoce jagodowe będą już dostępne. Odnosząc się do pytań o jogurty owocowe, nie warto pić tych dostępnych w sklepach, szczególnie w momencie gdy ktoś planuje zrzucić kilka nadprogramowych centymetrów. To że coś zawiera owoce, nie znaczy od razu najzdrowszego wyboru. Chodząc do pracy często wybierałam jogurt pitny z biedronki, 400 ml za około 3 zł. Uważałam to za dobry pomysł na drugie śniadanie. Przestałam w momencie gdy uświadomiłam sobie jaką ilość węglowodanów ma w sobie taka butelka. Byłam w stanie wypić ją w przeciągu kilkunastu minut. Miała prawie 75g czyli więcej niż połowę tego co planowałam zjeść w ciągu dnia. O wiele lepszym pomysłem jest robienie swoich własnych jogurtów miksując: kefir, jogurt grecki czy naturalny z owocami.
Aby do tego się zabrać potrzebujemy odpowiedniego miksera/blendera kielichowego. Od kilku miesięcy sama jestem posiadaczką Zelmera z którego jestem zadowolona. Owszem miałam z nim problemy (w ciągu pierwszych dwóch tygodni się spalił), ale naprawili go w tydzień i od tego momentu wszystko jest w porządku. Czasem przeszkadza mi jedynie jego wielkość. Do płynnych rzeczy jest ok, gdybym chciała zrobić w nim małą ilość pasty z czosnku, jajka i awokado mogłabym mieć problem z jej wydobyciem.