Poprzednim razem na blogu,  pojawiła się moja relacja ze zdrowych zakupów z hipermarkecie Carrefour. Dzisiaj pokaże wam 4 pomysły na posiłki, do zrobienia których, użyłam produktów z poprzedniego wpisu. Całość, z pominięciem drobnych przekąsek,  tworzy praktycznie pełny jadłospis na cały dzień. Każdy z posiłków był bardzo smaczny więc śmiało możecie próbować. 


Moda na zdrowy tryb życia pojawiła się w Polsce kilka lat temu i ciągle nie mija - doskonale pamiętam jej początki. Nasi rodacy coraz więcej się ruszają oraz dokonują zdrowych wyborów żywieniowych. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania, produkty zdrowe, naturalne, nieprzetworzone i ekologiczne, stały się ogólnodostępne. W większych miastach mamy dużo sklepików ze zdrową żywnością, a w supermarketach powstają specjalne działy dla takich produktów. Dziś pokaże wam co ciekawego można znaleźć na zdrowej półce w Carrefour. 



Botwinka  - czyli zupka przygotowana z młodych buraczków wraz z nacią i liśćmi. Jest to świetna propozycja na pierwsze danie obiadu w sezonie. Wiosną czy wczesnym latem liście mają dużo smaku i są bardzo aromantyczne. Dzięki temu smak botwinki znacznie różni się chociażby od barszczu czerwonego, za którym nie przepadam. Jeśli zobaczycie w warzywniaku młode buraczki, koniecznie kupcie i spróbujcie przepisu. 


Witam po przerwie, mam nadzieję że w końcu uda mi się wrócić na stałe. Zaczynam  od publikacji przepisu, który został wykonany pod koniec marca. Razem ze mną mieszka jedna osoba będąca na diecie bezglutenowej. Z tego powodu często próbujemy wypieków bez mąk pszennych i żytnich. Niestety nie jest to proste i nie zawsze wychodzi. Ciasto które dziś pokazuje było łatwe w wykonaniu i wyjątkowo dobre :)



Przepis na proteinowe białe czekoladki chodził za mną, odkąd zobaczyłam go na swojej facebookowej tablicy. Jest to bardzo prosty przepis, ale wykonanie nie  wyszło mi za pierwszym razem. Dopiero za drugim było tak jak być powinno, a czekolada okazała się być pyszną lekką przekąską. 


Jak część z was wie od tygodnia jestem na diecie redukcyjnej. Wcześniej w ramach przygotowania przez 3 tygodnie jadłam ponad zapotrzebowanie ale o tym wam jeszcze opowiem. Dzisiaj chciałam podzielić się z wami pomysłem na śniadanie. Sama na pierwszy posiłek jem najczęściej owsiankę albo placek owsiany. Wcześniej podawałam przepis na słodkie placuszki klik. Dzisiaj będzie coś równie smacznego, prostego i szybkiego. 


Dzisiaj podzielę się z wami dwoma zdrowymi przepisami. W związku z kampanią marki Bosch zostałam poproszona o przygotowanie przepisów z użyciem blendera ręcznego, które sprawdzą się w diecie dla osób aktywnych fizycznie. Krem z pomidorów to jedna z moich ulubionych zup i raczej jedyna, którą od czasu do czasu sama przygotowuje. Jest smaczna, szybka i bardzo łatwa w przygotowaniu. 


Końcem października, korzystając z Empikowej promocji zaopatrzyłam się w kilka książek. Jedną z nich był poradnik konsumenta napisany przez Katarzynę Bosacką i Dr hab. n. med. Małgorzatę Kozłowską-Wojciechowską. Obie Panie kojarzę z programu telewizyjnego o podobnym tytule. Mimo że infantylne zachowanie Kasi trochę irytuje ( ponoć jest to celowy zabieg mający zwrócić uwagę najmłodszych) uważam ten program za jeden z lepszych. Zawsze można się dowiedzieć czegoś ciekawego w kwestii codziennych zakupów, a osoba która "nie siedzi" w temacie zdrowego odżywiania, może z niego wynieść naprawdę dużo. 

Podczas upałów niewątpliwie, powinniśmy pić więcej wody niż zwykle. Nie zawsze jednak mamy w domu wodę mineralną, która może się szybko się kończyć. Sama bardzo często kupuje ją całymi zgrzewkami, ale najczęściej 6 butelek wystarcza mi na około 4 dni. Dużej 1,5 l wody nie włożymy do torebki, więc trzeba również myśleć o tych mniejszych. W tamtym roku przed latem zdecydowałam się na zakup butelki Bobble. Używałam ją niestety bardzo krótko. Nie planowałam wpisu na ten temat, ale od ponad miesiąca używam również dzbanka filtrującego i postanowiłam zrobić porównanie.  

Uwielbiam wszelkiego rodzaju dzienniki, kalendarze, notatniki itp. Jeszcze lepiej gdy coś jest kierowane do osób aktywnych, wpisując się w modę popularnego (ostatnio) zdrowego trybu życia. Dzisiaj podczas zakupów spożywczych w Biedronce wpadł mi w ręce "Przepiśnik" czyli notes do zapisywania przepisów kulinarnych. Z pośród wszystkich najbardziej spodobała mi się wersja "FIT" więc wrzuciłam go do koszyka i przyniosłam do domu. Z dwóch wersji kolorystycznych wybrałam jagody, były jeszcze maliny :)

Wkrótce nadjedzie lato, czyli czas, w którym świeże owoce jagodowe będą już dostępne. Odnosząc się do pytań o jogurty owocowe, nie warto pić tych dostępnych w sklepach, szczególnie w momencie gdy ktoś planuje zrzucić kilka nadprogramowych centymetrów. To że coś zawiera owoce, nie znaczy od razu najzdrowszego wyboru. Chodząc do pracy często wybierałam jogurt pitny z biedronki, 400 ml za około 3 zł. Uważałam to za dobry pomysł na drugie śniadanie. Przestałam w momencie gdy uświadomiłam sobie jaką ilość węglowodanów ma w sobie taka butelka. Byłam w stanie wypić ją w przeciągu kilkunastu minut.  Miała prawie 75g czyli więcej niż połowę tego co planowałam zjeść w ciągu dnia. O wiele lepszym pomysłem jest robienie swoich własnych jogurtów miksując: kefir, jogurt grecki czy naturalny z owocami. 

Aby do tego się zabrać potrzebujemy odpowiedniego miksera/blendera kielichowego. Od kilku miesięcy sama jestem posiadaczką Zelmera z którego jestem zadowolona. Owszem miałam z nim problemy (w ciągu pierwszych dwóch tygodni się spalił), ale naprawili go w tydzień i od tego momentu wszystko jest w porządku. Czasem przeszkadza mi jedynie jego wielkość. Do płynnych rzeczy jest ok, gdybym chciała zrobić w nim małą ilość pasty z czosnku, jajka i awokado mogłabym mieć problem z jej wydobyciem.


Tortillę zdarza mi się kupować bardzo często. Takie danie jakie zrobiłam dzisiaj dla mnie i mojego chłopaka, jest bardzo dobrą opcją na podróż. Całość można schować do pudełka i zabrać ze sobą. Nie wymaga odgrzewania ani użycia sztućców i jest bardzo smaczna. Do środka możemy włożyć to co lubimy najbardziej. Placki nie są już trudno dostępne, a w niektórych sklepach możemy kupować je w miarę tanio - zaczynamy !


Zawsze wydawało mi się, że aby smażyć bez tłuszczu trzeba kupić patelnie za kilkaset złotych. Może dlatego ze moja babcia ma taką z Philipiaka - faktycznie jest świetna, ale zdecydowanie za droga. W lutym wybrałam się do sklepu z garnkami, według ekspedientki tak smażyć rzekomo dało się tylko na jednej patelni - ciężkiej tytanowej za 300zł. Później ktoś pisał że ceramiczne też są dobre. Nie wiedząc co wybrać, odłożyłam ten zakup w czasie. Tydzień temu musiałam wymienić moją małą : 20 cm średnicy do omletów, bo jej powłoka trochę się zeskrobała. Nie ma się co dziwić, kupiłam ją bez zastanowienia za ~20 zł. 


Witam
O tym że Avokado to smaczny i zdrowy wybór, chyba nie trzeba nikomu przypominać. Sama pierwszy  raz spróbowałam tego owocu dwa lata temu, kupił go mój chłopak. O dziwo bardzo mi posmakował i od tego momentu, często gości w mojej kuchni. Kupując go w marketach trzeba uważać, kilka razy zdarzyło mi się, że na następny dzień było całkiem przejrzałe. Tak naprawdę, nadaje się do spożycia tylko przez kilka dni. Dlatego wolę wybierać te twardsze, które po kilku dniach są gotowe do przyrządzenia.



Witam
Dzisiaj poruszam na blogu temat, którego jeszcze nigdy chyba nie było - przyprawy. W kuchni bardzo rzadko używam gotowych mieszanek, które można kupić w sklepie. Zwykle robię je sama. W tych kupnych (nawet jeżeli, udało mi się znaleźć coś bez sztucznych polepszaczy smaku) najbardziej przeszkadzała mi sól na pierwszym miejscu w składzie. Samemu naprawdę można zrobić równie smaczną kompozycję bez jej użycia.


Witam
Całkiem niedawno pisałam o moim nowym mikserze kielichowym Zelmer 2Z010, którego używałam do robienia koktajlów. We wpisie z 31 stycznie dodałam że gdy będę miała z nim jakieś problemy dam znać. Niestety problemy zaczęły się bardzo szybko. Wybierając jeden z lepszych modeli miałam nadzieję ze posłuży mi długo. Po zaledwie dwóch tygodniach używania się spalił, a okoliczności tego zdarzenia są naprawdę bardzo niepokojące.

Witam
Już w listopadzie na blogu pojawił się wpis, z informacją że szukam dla siebie odpowiedniego miksera do Smoothie. Wtedy brałam pod uwagę dwa tańsze modele, post możecie zobaczyć tutaj. Na szczęście zdecydowałam się na coś lepszego i mocniejszego. Od zakupu Smoothie Makera i Magic Bulleta odwiodły mnie opinie znalezione w sieci. Mimo że są ładne, kolorowe i mają sporo akcesoriów, posiadają również trochę wad. Ich użytkowcy narzekali na małą pojemność kubeczków, słabą moc i np to że już po trzech minutach stosowania silniczek się przegrzewał. Jedni pisali że nie kruszą lodu i mrożonych owoców, inni zapewniali że dobrze dają sobie z nimi radę.

Mikser kielichowy = blender stojący

Witam 
Na pomysł opisywania ciekawych aplikacji, pomagających w treningu czy ułatwiających planowanie posiłków, wpadłam już długo wcześniej - przed zakupem mojego pierwszego smartphona. Niestety do tej pory go nie zrealizowałam (opisałam dopiero jedną appkę). Czas to nadrobić. Dosyć regularnie prosicie o dokładny opis Endomondo. Zanim go zrobię, chciałam przedstawić wam prostszą aplikację, która jest równocześnie spisem składników które znajdują się w naszym jedzeniu. Jej nazwa to Wiesz co jesz, jest darmowa, a używanie jej nie zżera nam transferu danych (poza aktualizacjami). Sama używam jej na Androidzie. Korzystanie z niej jest wygodne, mimo reklam, które widoczne są cały czas na ekranie telefonu.



Witam
W listopadzie posty na moim blogu pojawiają się wyjątkowo rzadko, ma to związek z tym że od kilku tygodni zaczęłam pracę. Dodatkowo przez pogodę czują się źle, oraz chyba znowu jestem przeziębiona - drugi raz w przeciągu ostatnich 20 dni :( Chodząc do pracy zapragnęłam, zabierać ze sobą pyszne owocowe smoothie na drugie śniadanie :) Problem w tym że nie mam już blendera - kuzynka zabrała wyprowadzając się. Postanowiłam kupić coś niedrogiego.

źródło: tumblr

Witam
Jako że od tego tygodnia zaczynam regularne ćwiczenia, dzisiaj pojeździłam po supermarketach w celu zrobienia małych zapasów żywnościowych na najbliższy okres. Osobiście bardzo lubię robić większe zapasy i mieć wszystko w domu. Tym sposobem kupuję taniej, a do sklepu pod blokiem wychodzę tylko w sytuacjach awaryjnych.


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt