Botwinka

Komentarze (1) | 27.06.2016
Botwinka  - czyli zupka przygotowana z młodych buraczków wraz z nacią i liśćmi. Jest to świetna propozycja na pierwsze danie obiadu w sezonie. Wiosną czy wczesnym latem liście mają dużo smaku i są bardzo aromantyczne. Dzięki temu smak botwinki znacznie różni się chociażby od barszczu czerwonego, za którym nie przepadam. Jeśli zobaczycie w warzywniaku młode buraczki, koniecznie kupcie i spróbujcie przepisu. 



Nie wiem jak często korzystacie z usług salonów kosmetycznych, ale ja od czasu do czasu chodzę na oczyszczanie twarzy, "ampułki" czy inne drobne zabiegi. Na początku roku doszłam do wniosku, że część rzeczy, które oferują tego typu miejsca  można wykonać we własnym domu. Koszty zakupu profesjonalnych kosmetyków czy urządzeń kosmetycznych do domowego użytku nie jest duże i często zwracają się po zaledwie kilku użyciach. W poście przeczytacie w co się zaopatrzyłam :)


Witam po przerwie, mam nadzieję że w końcu uda mi się wrócić na stałe. Zaczynam  od publikacji przepisu, który został wykonany pod koniec marca. Razem ze mną mieszka jedna osoba będąca na diecie bezglutenowej. Z tego powodu często próbujemy wypieków bez mąk pszennych i żytnich. Niestety nie jest to proste i nie zawsze wychodzi. Ciasto które dziś pokazuje było łatwe w wykonaniu i wyjątkowo dobre :)



Polki najbardziej lubią swoje nogi! Według ostatnich badań przeprowadzonych przez markę Braun oraz TNS Polska, 39% kobiet najbardziej lubi swoje nogi, a 80% badanych jest zadowolona z ich wyglądu. Jak to wygląda u was ?

Stąd hasło #ProudOfmyLegs i napis na mojej koszulce :)

Według badań, dla kobiet najważniejsza jest też gładkość nóg - aż 94% twierdzi, że to klucz do pewności siebie. Zgadzam, się z tym w pełni - nie wyobrażam sobie wyjścia na basen czy siłownię z widocznymi włoskami na nogach. Zadowolenie i satysfakcja ze swojego wyglądu jest dla nas, kobiet, bardzo ważna i znacząco wpływa na poziomo pewności siebie w codziennym życiu.


Jednym z moich postanowień noworocznych był powrót do regularnego pisania bloga, więc mam nadzieję, że tym razem mi się uda. Styczeń ogólnie jest dobrym miesiącem na powroty, szczególnie do diet i treningów, co widzę wieczorami na siłowni :) Parę dni temu zaopatrzyłam się w blister chromu. Nie zrobiłam tego po raz pierwszy, ale pierwszy raz piszę o tym blogu. Ogólnie jestem dosyć sceptycznie nastawiona to suplementów na odchudzanie i już praktycznie nie wierzę w żadne obietnice ich producentów. Chrom jest jednym z nielicznych, który działa (przynajmniej na mnie) mimo że bezpośrednio nie ma działania "odchudzającego" ani nie przyśpiesza spalania tkanki tłuszczowej.


Początkiem roku zrobiło się głośno o tzw "tabletce po" czyli antykoncepcji awaryjnej, która w połowie kwietnia tego roku, została dopuszczona do obrotu bez recepty. Sama pamiętam jeszcze moment, w którym decyzja dotycząca dostępności pigułki nie była podjęta. Temat stał się kontrowersyjny i był często komentowany w mediach - niestety bardzo często pojawiały się informacje niezgodne z prawdą. Dlatego jestem za powstawaniem kampanii edukacyjnych mających na celu szerzenie rzetelnej wiedzy na "te" tematy, bo niestety w Polsce seks i antykoncepcja to nadal tabu, a edukacja seksualna w szkołach pozostawia wiele do życzenia. Tak naprawdę często jedynym źródłem informacji dla osób szukających odpowiedzi na ważne pytania w tej dziedzinie jest internet.



Jak część z Was pamięta, praktycznie od zawsze byłam blondynką bądź miałam na włosach kolor pomiędzy blondem, a brązem. W pielęgnacji włosów, skupiałam się głównie na nawilżaniu. W tym roku powoli postanowiłam wrócić do naturalnego brązu, głównie z powodu mojej ciemnej karnacji - opalona cera w lecie zlewała się z włosami. Na początku zrezygnowałam z rozjaśniania i nosiłam ombre. Przed wakacjami na moich włosach pojawił się jednolity brąz. Oprócz rewolucji kolorystycznej na moich włosach, postanowiłam przetestować automatyczna lokówkę do włosów. Ten produkt zaciekawił mnie, odkąd pojawił się na rynku jako prostszy i szybszy sposób na loki będący alternatywą dla tradycyjnych lokówek. 


Obecna moda, na ręcznie malowane zdobienia paznokci, bardzo mi się spodobała. Kiedyś nawet sama miałam coś z tym wspólnego. W wieku 14-15 lat strasznie zjawiłam się na punkcie tipsów, a moim marzeniem było dorabianie sobie jako stylistka paznokci. Jednak nie miałam takich możliwości, bo po pierwsze cena kursu i wszystkich potrzebnych rzeczy przewyższała moje możliwości finansowe, po drugie żadna z pań by pewnie nie zaufała tak młodej osobie. 



Przepis na proteinowe białe czekoladki chodził za mną, odkąd zobaczyłam go na swojej facebookowej tablicy. Jest to bardzo prosty przepis, ale wykonanie nie  wyszło mi za pierwszym razem. Dopiero za drugim było tak jak być powinno, a czekolada okazała się być pyszną lekką przekąską. 


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt