Kosmetyczna sobota : Poszukiwanie kremu BB

Komentarze (46) 11.04.2015
Poszukiwanie dobrego fluidu, czy kremu  mającego pełnić rolę podkładu nie jest dla mnie proste. Zawsze mam trudność z dobraniem odpowiedniego odcienia. Czasem w sklepie mam wrażenie że coś pasuje idealnie, a po kilku dniach okazuje się, że wybór jednak nie jest trafiony. Często problemem też jest ich konsystencja, nie lubię tych ciężkich, kremowych i mocno kryjących, tworzących na twarzy efekt maski.


W ostatnim czasie miałam okazję testować nowy produkt marki Scholl, czyli wkładki do butów GelActiv™, które pojawiły się w dwóch wariantach: do obuwia zwykłego i sportowego. Ich głównym zadaniem jest zapewnienie stopie odpowiedniego komfortu podczas chodzenia. 


O produktach Calorie Free słyszałam dużo opinii, zarówno dobrych jak i złych ale długo nie decydowałam się na ich zakup. W rozmowach najczęściej przewijała się nazwa Walden Farms i słodkie sosy oraz dipy, które można jeść nawet podczas rygorystycznej diety. Kilka miesięcy temu, po długich namysłach kupiłam kilka produktów, dziś napiszę czy było warto.



W ostatnim wpisie na temat włosów, opisałam wam swoje wrażenia po kilku tygodniach testu prostownicy oraz suszarki z nowej serii Moisture Protect marki Philips, która została stworzona po to, aby chronić nawilżenie włosów podczas codziennej pielęgnacji Dzisiaj przygotowałam dla was konkurs w którym będziecie miały szanse wygrać te produkty. 



Ostatni wpis na blogu dotyczący pielęgnacji moich włosów powstał już ponad rok temu. Myślę że najwyższy czas zrobić jego aktualizację, bo od tego czasu sporo się zmieniło. Dbaniem o swoje włosy "na poważnie" zajęłam się w marcu 2013 roku. Po 8 miesiącach intensywnego nawilżania i olejowania, z przesuszonych włosów: kilk udało mi się uzyskać efekt widoczny na pierwszych dwóch zdjęciach. Od tego czasu trzykrotnie skracałam ich długość i pewnie w całości udało mi się pozbyć zniszczonych końcówek, rozjaśnianych samodzielnie w domowych warunkach. 


Nie wiem jak wy ale ja pod względem kalendarzy na Nowy Rok jestem bardzo wymagająca. Zawsze przed zakupem muszę przeglądnąć minimum kilkanaście propozycji, a i tak nie udało mi się jeszcze kupić takiego który odpowiadałby mi w 100%. W tym roku nie stałam jednak przed tym samym corocznym dylematem co zawsze, bo od dawna przyglądałam się projektowi tworzonemu przez Dominikę Cudę czyli charytatywnemu Kalendarzowi Sportowemu na rok 2015 i wiedziałam, że będę go mieć. 

źródło: oneyearfund.org
Nowy rok to czas podsumowań i nowych planów. Mimo że mamy już za sobą kilka dni stycznia, dzisiaj postanowiłam podsumować swoją listę Must Have z poprzedniego roku, bo okazuje się że niemal w całości ją zrealizowałam. Zeszłoroczny wpis znajduje się tutaj.
1. Mały najprostszy czytnik e-booków Kindle był na mojej liście także w 2003 roku. W połowie roku go sobie go sprawiłam ale nie korzystam z niego zbyt często, głównie dlatego że zaczęłam kupować więcej książek. Większość z nich to poradniki, do których od czasu do czasu się wracam


Na co dzień mam okazję mieszkać w pięknym mieście, jakim jest Kraków. Niestety jesienno-zimowa aura daj mi się trochę we znaki. Codziennie jest szaro i ponuro, nawet oddycha się ciężej, ze względu na smog, z którym miasto walczy od lat. Najczęściej nie wpływa to pozytywnie na moje samopoczucie. Dlatego też ucieszyłam się z kilku cieplejszych dni i postanowiłam pojeździć na rowerze. Myślę, że warto w ten sposób wykorzystać „te ostatnie dni” przed atakiem mrozu. Przyznam, że trochę mi tego brakowało i zaczęłam nawet rozważać jazdę zimą.


O Eksfoliatorze z Ziaji pisałam już w październiku zeszłego roku. Miałam podzielić się efektami, ale po 3-4 użyciach dowiedziałam się, że jednak nie mogę go stosować, więc wylądował na półce z kosmetykami "na później". W tym roku postanowiłam kontynuować te zabiegi. Jesień i wiosna to jedyne okresy w których można stosować kwasy AHA. Mróz zimą może doprowadzić do uszkodzenia naskórka, a słońce latem do poparzeń i przebarwień. 


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt