Konkurs : wygraj rower górski Kross

Komentarze (62) 25 lip 2014
Lato to pora roku, która niewątpliwie najbardziej sprzyja aktywnością fizycznym, wykonywanym na świeżym powietrzu. Odkąd przeprowadziłam się do Krakowa, praktycznie nie korzystałam z innego roweru niż stacjonarny. Od przeszło trzech miesięcy jestem właścicielką roweru górskiego Lea F5 marki Kross. Zaczynałam od dłuższych wycieczek, później miałam 2 miesięczną przerwę od jakiejkolwiek aktywności. Obecnie korzystam z niego prawie codziennie, pokonując na nim nawet bardzo krótkie trasy, takie jak  np dojazd na siłownię. W słoneczne dni praktycznie nie korzystam już z komunikacji miejskiej. U mnie Lea sprawdza się, teraz mam okazję rozdać podobny rower któreś z was - niestety nagroda jest tylko jedna. 

Podczas upałów niewątpliwie, powinniśmy pić więcej wody niż zwykle. Nie zawsze jednak mamy w domu wodę mineralną, która może się szybko się kończyć. Sama bardzo często kupuje ją całymi zgrzewkami, ale najczęściej 6 butelek wystarcza mi na około 4 dni. Dużej 1,5 l wody nie włożymy do torebki, więc trzeba również myśleć o tych mniejszych. W tamtym roku przed latem zdecydowałam się na zakup butelki Bobble. Używałam ją niestety bardzo krótko. Nie planowałam wpisu na ten temat, ale od ponad miesiąca używam również dzbanka filtrującego i postanowiłam zrobić porównanie.  

Uwielbiam wszelkiego rodzaju dzienniki, kalendarze, notatniki itp. Jeszcze lepiej gdy coś jest kierowane do osób aktywnych, wpisując się w modę popularnego (ostatnio) zdrowego trybu życia. Dzisiaj podczas zakupów spożywczych w Biedronce wpadł mi w ręce "Przepiśnik" czyli notes do zapisywania przepisów kulinarnych. Z pośród wszystkich najbardziej spodobała mi się wersja "FIT" więc wrzuciłam go do koszyka i przyniosłam do domu. Z dwóch wersji kolorystycznych wybrałam jagody, były jeszcze maliny :)

Poprzedni wpis o pielęgnacji twarzy, spotkał się z dużym zainteresowaniem. Często również pytaliście o samą serię, więc dzisiaj będzie kontynuacja. Z czym mam problem ? bardzo rzadko pojawiają się u mnie jakieś wypryski, ale skóra jest zanieczyszczona. Walczę głównie z zaskórnikami i  rozszerzonymi porami. Nie pisałam o tym wcześniej, od ponad roku nie mogłam się pozbyć brodawek płaskich, które miałam na czole, brodzie i policzkach. Po pobycie w szpitalu wszystkie zniknęły. W kwietniu postanowiłam poszukać odpowiedniego dla siebie kremu. Można powiedzieć, że znalazłam. W tamtym tygodniu pozbyłam się wszystkich pozaczynanych tubek i słoiczków z kremami w łazience. W najbliższym czasie nie mam zamiaru testować niczego nowego na mojej cerze.


Akcja 12 konwergentnych, w której wzięłam udział właśnie dobiega końca. Ostatnie zadanie należało do was - podanie przykładu "Fit Konwergencji" :) Dziękuje za wszystkie nadesłane wiadomości. Bardzo miło się je czytało, szczególnie te, przedstawiające historie z waszego życia. Wyłanianie zwycięzców nie należy do moich ulubionych zajęć, zawsze chętnie nagrodziłabym każde zgłoszenie, ale niestety w tym konkursie nagroda jest tylko jedna. 


Nad zakupem wagi łazienkowej zastanawiałam się już od dawna, jednak nie było to dla mnie tak pilne, aby jechać specjalnie do większego sklepu tylko po nią. Waga którą wcześniej miałam, zepsuła się w czerwcu. W okolicach grudnia spodobały mi się te z bluetooth, które przesyłają i zapamiętują parametry w specjalnej aplikacji w telefonie. Zniechęciła mnie wysoka cena min 450zł za taką bardziej rozbudowaną wersje. Podstawowe modele były tańsze, ale same kg i BMI mnie za bardzo nie interesują. 



Jestem osobą, która obecnie nie wyobraża sobie życia bez smartfonu z ciągłym dostępem do internetu, dlatego często zastanawiam się dlaczego swój pierwszy telefon z androidem kupiłam tak późno. W maju minął rok od zakupu Xperii Go, która miała mi służyć głównie do używania  Endomondo. Później zaczęłam odkrywać inne aplikacje np te bankowe, dzięki którym przelew własny można było zrobić błyskawicznie, bez konieczności logowania się na stronę banku z okna przeglądarki. Później przyszedł czas na te, które pomagają mi w blogowaniu.  W bardzo krótkim czasie telefon stał się dla mnie urządzeniem niezastąpionym. Nawet obecnie, od razu po przebudzeniu się sprawdzam odruchowo skrzynkę meilową i nowe sms.
  

W ciągu ostatniego miesiąca wpisy na moim blogu pojawiały się wyjątkowo rzadko. Praktycznie w ogóle się nie pojawiały, dostałam od was z tego powodu wiele wiadomości. Część osób się martwiła dlaczego przestałam pisać ( za co dziękuje :*) a część stwierdziła że w ostatnim czasie blog zrobił się beznadziejny bo nie chce mi się go prowadzić, same reklamy itp. Z tego powodu postanowiłam napisać dzisiejszy post, mimo że nie był planowany. Oczywiście dłuższa przerwa też nie była planowana, miałam masę pomysłów na majowe wpisy, które na szczęście sobie spisałam. Tak jak informowałam wcześniej, głównie na instagramie : @bycidealna  moja nieobecność była spowodowana problemami ze zdrowiem i pobytem w szpitalu. 


Może propozycja bycia jedną z 12 Konwergentnych nie brzmiała zbyt jasno, ale mając w głowie działania Orange dla naszej blogosfery, bez wahania zgodziłam się na udział w nowym projekcie.

O co chodzi?
Słowem kluczem całej akcji jest słowo KONWERGENCJA, kilka dni temu portal: Natemat  opublikował artykuł, z którego wynika, że większość osób nie ma pojęcia co oznacza to słowo. Marka Orange postanowiła wyjść na przeciw niewiedzącym i zaprosić 12 blogerów, którzy w praktyce pokażą jak konwergencja może pomóc w oszczędzaniu. Moim zadaniem będzie sprawdzenie, jak działa łączenie usług w ofercie Orange Open, przez okres 3 tygodni.


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt