Chrom - suplement diety wspomagający odchudzanie który działa

Komentarze (19) | 26.01.2016
Jednym z moich postanowień noworocznych był powrót do regularnego pisania bloga, więc mam nadzieję, że tym razem mi się uda. Styczeń ogólnie jest dobrym miesiącem na powroty, szczególnie do diet i treningów, co widzę wieczorami na siłowni :) Parę dni temu zaopatrzyłam się w blister chromu. Nie zrobiłam tego po raz pierwszy, ale pierwszy raz piszę o tym blogu. Ogólnie jestem dosyć sceptycznie nastawiona to suplementów na odchudzanie i już praktycznie nie wierzę w żadne obietnice ich producentów. Chrom jest jednym z nielicznych, który działa (przynajmniej na mnie) mimo że bezpośrednio nie ma działania "odchudzającego" ani nie przyśpiesza spalania tkanki tłuszczowej.


Początkiem roku zrobiło się głośno o tzw "tabletce po" czyli antykoncepcji awaryjnej, która w połowie kwietnia tego roku, została dopuszczona do obrotu bez recepty. Sama pamiętam jeszcze moment, w którym decyzja dotycząca dostępności pigułki nie była podjęta. Temat stał się kontrowersyjny i był często komentowany w mediach - niestety bardzo często pojawiały się informacje niezgodne z prawdą. Dlatego jestem za powstawaniem kampanii edukacyjnych mających na celu szerzenie rzetelnej wiedzy na "te" tematy, bo niestety w Polsce seks i antykoncepcja to nadal tabu, a edukacja seksualna w szkołach pozostawia wiele do życzenia. Tak naprawdę często jedynym źródłem informacji dla osób szukających odpowiedzi na ważne pytania w tej dziedzinie jest internet.



Jak część z Was pamięta, praktycznie od zawsze byłam blondynką bądź miałam na włosach kolor pomiędzy blondem, a brązem. W pielęgnacji włosów, skupiałam się głównie na nawilżaniu. W tym roku powoli postanowiłam wrócić do naturalnego brązu, głównie z powodu mojej ciemnej karnacji - opalona cera w lecie zlewała się z włosami. Na początku zrezygnowałam z rozjaśniania i nosiłam ombre. Przed wakacjami na moich włosach pojawił się jednolity brąz. Oprócz rewolucji kolorystycznej na moich włosach, postanowiłam przetestować automatyczna lokówkę do włosów. Ten produkt zaciekawił mnie, odkąd pojawił się na rynku jako prostszy i szybszy sposób na loki będący alternatywą dla tradycyjnych lokówek. 


Obecna moda, na ręcznie malowane zdobienia paznokci, bardzo mi się spodobała. Kiedyś nawet sama miałam coś z tym wspólnego. W wieku 14-15 lat strasznie zjawiłam się na punkcie tipsów, a moim marzeniem było dorabianie sobie jako stylistka paznokci. Jednak nie miałam takich możliwości, bo po pierwsze cena kursu i wszystkich potrzebnych rzeczy przewyższała moje możliwości finansowe, po drugie żadna z pań by pewnie nie zaufała tak młodej osobie. 



Przepis na proteinowe białe czekoladki chodził za mną, odkąd zobaczyłam go na swojej facebookowej tablicy. Jest to bardzo prosty przepis, ale wykonanie nie  wyszło mi za pierwszym razem. Dopiero za drugim było tak jak być powinno, a czekolada okazała się być pyszną lekką przekąską. 


W dniu dzisiejszym, chciałabym Wam opowiedzieć trochę o wakacyjnej akcji, w której biorę udział. Zapewne każda z nas słyszała, o niezwykle krzywdzącym dla nas kobiet, stereotypie "Baby za kierownicą". Dzięki temu te z Nas które prowadzą samochód, mogą niesłusznie być brane za słabego kierowcę. Często również osoba jadąca mniej pewnie od innych kierowców, nazywana jest stereotypową "babą". Jednak statystyki mówią coś innego...

W zeszłym roku na moim blogu pojawił się wpis, dotyczący mojego wcześniejszego modelu Nike Roshe Run. Zwróciłam wtedy uwagę na nazewnictwo i słowo "run" w nazwie modelu butów, które nie są przeznaczone do biegania. Post jest do tej pory bardzo często odwiedzany. W tym roku zdecydowałam się na kolejną parę i dzisiaj chciałam napisać więcej o zaletach tego modelu. ( na zdjęciu niżej mój 4 miesięczny kociak :) 

Lato i upały w tym roku mamy praktycznie już za sobą, dlatego chciałam poświęcić krótki wpis kosmetykom do opalania, które sprawdziły się u mnie w tym roku. Do tej pory najczęściej używałam kosmetyki łatwo dostępnych w każdej drogerii czyli marek takich jak Soraya, Nivea, Ziaja Dax itp. W tym roku zaszła zmiana, która się opłaciła bo po raz pierwszy sięgnęłam po dermokosmetyki czyli w tym wypadku firmę Nuxe. 

W kolejnej odsłonie wpisu z serii Fitstagram przedstawię wam Lelcie czyli Ewelinę Budzyńską, studentkę biotechnologii z Gdańska (w chwili obecnej mieszka w Lizbonie) Oprócz studiowania na co dzień pracuje oraz trenuje. Jej przygoda z siłownią zaczęła się w marcu 2014 r, sylwetka którą może się dzisiaj cieszyć jest wynikiem jej ciężkiej pracy: odpowiedniego żywienia i treningów siłowych. 


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt