Porady na jesienno-zimową jazdę rowerem

Komentarze (8) 15 gru 2014
Na co dzień mam okazję mieszkać w pięknym mieście, jakim jest Kraków. Niestety jesienno-zimowa aura daj mi się trochę we znaki. Codziennie jest szaro i ponuro, nawet oddycha się ciężej, ze względu na smog, z którym miasto walczy od lat. Najczęściej nie wpływa to pozytywnie na moje samopoczucie. Dlatego też ucieszyłam się z kilku cieplejszych dni i postanowiłam pojeździć na rowerze. Myślę, że warto w ten sposób wykorzystać „te ostatnie dni” przed atakiem mrozu. Przyznam, że trochę mi tego brakowało i zaczęłam nawet rozważać jazdę zimą.


O Eksfoliatorze z Ziaji pisałam już w październiku zeszłego roku. Miałam podzielić się efektami, ale po 3-4 użyciach dowiedziałam się, że jednak nie mogę go stosować, więc wylądował na półce z kosmetykami "na później". W tym roku postanowiłam kontynuować te zabiegi. Jesień i wiosna to jedyne okresy w których można stosować kwasy AHA. Mróz zimą może doprowadzić do uszkodzenia naskórka, a słońce latem do poparzeń i przebarwień. 


Myślę że najwyższy czas abym na blogu powróciła do dawnych serii, Fitstagram był jedna z najbardziej lubianych. Przedstawiałam w niej motywujące osoby, które warto obserwować na Instagramie.  Bohaterką dzisiejszego jest Kandykoat czyli Polka mieszkająca w Norwegii od 6 lat. Daria ma 19 lat, na co dzień chodzi do norweskiej szkoły i próbuje być aktywna każdego dnia. Jest osobą zdeterminowaną i zmotywowaną, która kocha to co robi. 

Końcem października, korzystając z Empikowej promocji zaopatrzyłam się w kilka książek. Jedną z nich był poradnik konsumenta napisany przez Katarzynę Bosacką i Dr hab. n. med. Małgorzatę Kozłowską-Wojciechowską. Obie Panie kojarzę z programu telewizyjnego o podobnym tytule. Mimo że infantylne zachowanie Kasi trochę irytuje ( ponoć jest to celowy zabieg mający zwrócić uwagę najmłodszych) uważam ten program za jeden z lepszych. Zawsze można się dowiedzieć czegoś ciekawego w kwestii codziennych zakupów, a osoba która "nie siedzi" w temacie zdrowego odżywiania, może z niego wynieść naprawdę dużo. 

Uśmiech to jeden z tych walorów urody,o który powinniśmy szczególnie dbać z wielu powodów. Myślę że sama wiem o tym najlepiej gdyż moje zęby nie należą do najmocniejszych, przez co w dzieciństwie panicznie bałam się dentystów. Swoją pierwszą elektryczną szczoteczkę do zębów kupiłam w 2008, był to najprostszy dostępny model. Zakup okazał się strzałem w dziesiątkę, a pozytywne skutki tej zmiany po niecałym roku użytkowania, zauważyła sama Pani stomatolog. 


Mam dziś dla was recenzje, do której zbieram się już od kilku tygodni. Z pewnością zaciekawi te z was, które szukają trwalszej alternatywy lakieru, bądź zastanawiają się nad zakupem zestawu do robienia paznokci hybrydowych samodzielnie w domu. Striplac marki Alessandro uplasowałabym pomiędzy lakierem hybrydowym a tradycyjnym. Sama używam go już od 3 miesięcy i myślę że najwyższy czas na moje przemyślenia.


Upał, słońce, plaża i wspaniałe jedzenie. Pewnie już część z was wie  (Ci którzy obserwują mnie na Instagramie), że już prawie od tygodnia jestem w Turcji. Razem z Sylwią zdecydowałyśmy się na wyjazd, który planowałyśmy już od wakacji. Padło na Alanye gdzie mimo jesiennej pory roku nadal jest bardzo ciepło. Zaplanowałam kilka wpisów z tej okazji i z tego co widzę naprawdę ciężko znaleźć chwilę czasu. 

Dzisiejszy wpis praktycznie w całości będzie poświęcony dyscyplinie, która w krótkim czasie stała się jedną w moich ulubionych, czyli jeździe na rowerze. Jak pewnie część z was wie, że od kwietnia jestem posiadaczką roweru górskiego Lea F5 za sprawą współpracy z marką Kross. Po kilku miesiącach jazdy czas na podsumowanie. Na co dzień mieszkam w centrum Krakowa i zawsze wydawało mi się, że skoro biegam, jeżdżę na rolkach i chodzę na siłownię, to nie potrzebuję już roweru. Miałam nawet możliwość sprowadzenia z rodzinnego domu mojego starego - komunijnego ( który jest w całkiem dobrym stanie), ale się nie zdecydowałam. Teraz odkąd mam swoje "dwa kółka" nie było już praktycznie tygodnia, w którym nie jeździłam na rowerze.


Ostatnio na moim blogu był mały przestój, dlatego dzisiaj spróbuję trochę nadrobić i napisać co ćwiczę w ostatnim czasie. Jak wiecie w maju trafiłam do szpitala i przerwałam swoje treningi. Po wyjściu przez około miesiąc musiałam się powstrzymać od jakichkolwiek aktywności fizycznych. U mnie ten czas trochę się przedłużył i w rezultacie na siłownię wróciłam, mniej więcej w drugiej połowie lipca. 


fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt