Dzbanek z filtrem czy butelka ?

Komentarze (64) | 22.07.2014
Podczas upałów niewątpliwie, powinniśmy pić więcej wody niż zwykle. Nie zawsze jednak mamy w domu wodę mineralną, która może się szybko się kończyć. Sama bardzo często kupuje ją całymi zgrzewkami, ale najczęściej 6 butelek wystarcza mi na około 4 dni. Dużej 1,5 l wody nie włożymy do torebki, więc trzeba również myśleć o tych mniejszych. W tamtym roku przed latem zdecydowałam się na zakup butelki Bobble. Używałam ją niestety bardzo krótko. Nie planowałam wpisu na ten temat, ale od ponad miesiąca używam również dzbanka filtrującego i postanowiłam zrobić porównanie.  



1. Bobble - czyli butelka na wodę, wielokrotnego użytku z wymiennym filtrem węglowym połączonym z ustnikiem. Oczyszcza ona wodę z kranu z organicznych zanieczyszczeń. Według tej infografiki pozwoli rocznie zaoszczędzić około 720 zł. Dostępna jest w trzech wariantach: 1000ml 550ml i 385ml. Jeden filtr ma wystarczyć na 300 napełnień. 

Kupiłam ją głównie z myślą o siłowni i aktywnościach poza domem (rolki, bieganie) oraz wyjściach na zakupy itp. Wybrałam wersję o pojemności 550 ml, która kosztowała 49 zł 

Na początku byłam bardzo zadowolona, bo całkiem dobrze się sprawdzała. Dobrze leżała w dłoni podczas biegania i faktycznie, woda smakowała inaczej niż ta prosto z kranu. Niestety ( i tu nie wiem czy trafiłam na felerny egzemplarz) mam wrażenie, że filtr przestał działać po niecałych dwóch tygodniach. Głównie chodzi mi o smak wody, po kilkunastu dniach po przefiltrowaniu smakowała tak samo jak przed. Na pewno w tym czasie nie napełniłam ją 300 razy. Później pojechałam do Londynu i zapomniałam jej ze sobą zabrać (czego strasznie żałuje, bo w UK cena wody butelkowanej w porównaniu do cen żywności, jest wyższa niż w Polsce) . Po powrocie butelka nie nadawała już się do użycia. Nie zdecydowałam się na zakup kolejnego filtru za 29 zł. Czytałam kilka opinii na temat tych butelek, niektórzy twierdzą, że wymieniają filtry co około 2 miesiące, mój niestety zużył się wcześniej. 

Plusy
- każdy rozmiar jest poręczny
- możemy ją napełnić w wielu miejscach
- całkiem fajnie wygląda
- świetnie nadaje się dla osób, które dużo czasu spędzają poza domem. 
- korzystając z niej chronimy środowisko ( nie wyrzucany plastikowych butelek po wodach mineralnych)

Minusy
- wysoka cena, mimo wszystko jest to plastikowa butelka za 50 zł 
- ciężko z dostępnością, stacjonarnie chyba tylko w sklepie Duka
- dziwny dźwięk podczas picia :) 
- ciężko przelać przefiltrowaną wodę do szklanki.
- ogólnie nie lubię plastiku wielokrotnego użytku, wolę szkło
- wątpię, że komukolwiek butelka wystarczy na 300 napełnień wody czyli przy picu 1,5l wody dziennie na 100 dni. Bardziej prawdopodobne jest dla mnie 30 dni, co przy cenie 29 zł za filtr nie jest już tak bardzo opłacalne. 


2. Dzbanek z filtrem 

Dzbanek w porównaniu do butelki działa trochę inaczej. Woda filtrowana jest od razu, a nie dopiero w momencie picia. Kupimy je w każdym większym markecie, do wyboru mamy wiele modeli w kilku rozmiarach. Ja akurat mam większy o pojemności 4l. Filtry należy wymieniać po przefiltrowaniu 150-200l wody lub po 30 dniach używania. Cena dzbanka od 45 do 80 zł,  cena filtru od 10zł (przy zakupie większej ilości) do 20 zł

Z dzbanka jestem bardziej zadowolona, szczególnie z jego objętości. Zwykle rano napełniam go do połowy 2l i zakładam sobie, że do wieczora mam wypić całość. Do tej pory wymieniłam filtr tylko raz, tym razem się sprawdził, nawet po miesiącu woda z niego nie smakowała tak jak zwykła kranówka. Model który używam: Dafi Omega ma diodę, która świeci na czerwono po upływie 30 dni od wymiany filtru. 


Plusy
- wygodny, można napełniać raz dziennie. 
- wodę można używać również do gotowania 
- może korzystać z niego cała rodzina. 
- średnia cena filtru 15 zł jest całkiem ok
- łatwo dostępny, duży wybór, również różne wersje kolorystyczne
- używając go również chronimy środowisko. 

Minusy
- nie możemy zabrać go ze sobą. Jedynie przed wyjściem napełnić kupioną wcześniej butelkę. 
- może nie przydać osobie, która dużo czasu spędza poza domem. 

Obecnie zostają przy dzbanku i wodzie mineralnej, może jeszcze przekonam się do Bobble.:)
Pozdrawiam