Sposoby na afty

Komentarze (43) | 01.07.2015
Dziś tekst na temat, który na pewno nie będzie dotyczył każdego. Dawno temu, kilka miesięcy po założeniu bloga, wtedy kiedy pisałam codziennie o wszystkim co mi przyszło do głowy, na blogu pojawił się tekst dotyczący aft. Nie był zbyt długi, pożaliłam się trochę i zapytałam o radę/lek/cokolwiek co mogłoby mi pomóc. Teraz ten wpis wypozycjonował się tak dobrze, że jest jednym z najczęściej odwiedzanych na blogu. W komentarzach znajduje się sporo cennych wskazówek, które postanowiłam zebrać w jednym miejscu. Mam nadzieję że komuś w ten sposób pomogę :)





Wasze sposoby na afty: 
(wybrane komentarze z wpisu 30.09.2012 klik)

Może zacznę od najbardziej rzeczowego komentarza który wg mnie się pojawił: 

- Wypowiem się jako student stomatologii - na afty nie ma skutecznego leku, ponieważ afty są wywoływane przez różnorodne czynniki. Afty de facto są wrzodziejącymi ranami (czyli takimi, w których następuje utrata tkanki - robi się jakby dołek w środku rany). Takie rany są inicjowane przez mikroskaleczenia (ostry fragment pożywienia, zadrapanie zębem widelca, twarda szczoteczka) lub inne rozmaite czynniki (niektóre leki, niedobory witamin i NNKT, słabą odporność lub przeciwnie jako objaw autoimmunologiczny) inaczej mówiąc - możliwości są niezliczone. Przy aftach celem leczenia jest zapewnienie warunków aseptycznych i antyseptycznych (czyli zapobieżenie zakażeniom oraz wybicie mikroorganizmów które już zdążyły zainfekować ranę), przyspieszenie gojenia (pobudzenia nabłonkowania) i zmniejszenie stanu zapalnego oraz bólu. Najskuteczniej jest walczyć z aftami stosując kombinację środków wywołujących powyższe efekty. Najczęściej stosowane leki to leki odkażające - płukanki zawierające wodę utlenioną, roztwór jodyny miejscowo na bardzo niewielkie zmiany, fiolet i Aphtin. Ten ostatni zawiera po prostu stężoną sól, co powoduje odwodnienie bakterii i ich śmierć. Innymi środkami antyseptycznymi mogą być np. Elugel (żel), Eludril (płukanka). Reklamowany ostatnio głośno Dezaftan zmniejsza przede wszystkim ból i stan zapalny. Również Sachol jest przeciwzapalny. Regenerację nabłonka przyspiesza Solcoseryl (pasta), który dodatkowo zawiera środek znieczulający. Ogólnie rzecz ujmując, u osób z niewieloma zmianami zlokalizowanymi najlepiej stosować środki które przylepią się do afty, przez co długo działają (a nie żel, który kolokwialnie mówiąc "rozjedzie się" po śluzówce i przez to nie działa długo). Najlepszy będzie Solcoseryl (niestety jest drogi). Dla osób z licznymi, rozmytymi zmianami lub nawet z aftowym zapaleniem jamy ustnej (całej) najlepsze będą żele i płukanki. Przy nawracających aftach najlepszy będzie ponownie Solcoseryl. I oczywiście osoby, które mają nawracające afty powinny poszukać przyczyn. Najczęściej dotyczyć będą diety (witaminy, NNKT, mniej cukrów prostych), nawyków higieny jamy ustnej lub słabej odporności. Co do higieny - nie ma nic lepszego niż szczoteczka elektryczna - dba o odpowiedni ruch (sposób), czas i nacisk podczas szczotkowania. Odporność dobrze podnieść sobie naturalnymi sposobami - sok z kory brzozy, czarny bez, echinacea, napar z vilcacory i wiele wiele innych.

Oraz sposoby innych: 

- Mi ostatnio skutecznie pomaga Vagothyl bez recepty :) polecam
HASCOVIR krem bardzo skuteczny, smarować ok 3 razy dziennie - niewielka afta znikła w zaledwie 2-3 dni."

- Także miałam afty - powstają one w wyniku słabej odporności, polecam niemieckie tabletki Longo Vital - pomogły uporać mi się z tym problemem i od jakiegoś roku nie miałam żadnej afty

- Popieram, to przez słabą odporność. Polecam tran i olej z wiesiołka oraz lepsze odżywianie się - przede wszystkim więcej NNKT i dobrych omega. Doraźnie Salumin Activ lub Dentosept A (ważna literka) - nie wystarczy kilka razy dziennie posmarować, trzeba smarować kilkanaście razy dziennie oczyszczoną z białego nalotu aftę, zostawić też na kilka minut lek i nie zamaczać go śliną, niech podziała. W ciągu 2-3 dni najpotężniejsze afty schodzą.




- Denta Sept, tantum verde w areozolu za każdym razem je mam po wizycie u dentysty po znieczuleniu gdzi enie czuje pół twarzy i zawsze sie gdzieś ugryzę.

- mi też nic nie pomagało, ale smaruję afty sodą oczyszczoną, albo je na chwilę zasypuję :) jak się sode połnknie t nic się nie stanie. trochę piecze, ale szybciej znikają :)
Na afty trzeba zrobić mieszankę: 1/2 szklanki wody + jedna łyżeczka wody utlenionej + jedna łyżeczka soli+ jedna łyżeczka sody oczyszczonej. Dokładnie wymieszać, szybko przepłukać i wypluć. Dodatkowo można wetrzeć też witamine E z kapsułki (dla dzieci np) lub posmarować żelem na ząbkowanie. Afty nasila jedzenie w dużej ilości pomidorów, cytrusów, papryki (żółtej), owoców morza
Z naturalnych sposobów polecam szałwię, nawet taką herbatkę szałwią zaparzyć i płukać 
buzię.

Ten fioletowy "lek" to gencjana- dostepna w kazdej aptece bez recepty. Malym dzieciom pomaga na plesniawki, wiec z aftami na pewno tez sobie poradzi ;)

- A wiesz co mi pomaga? Alkohol : ) Wystarczy nasączyć nim wacik i przyłożyć do afty. Nieźle dezynfekuje, rana na początku bardzo piecze, ale potem czuć ulgę. Po 1-2 dniach nasączania zazwyczaj mam problem z głowy, trzeba to jednak robić regularnie, czyli za każdym razem kiedy znowu zaczyna boleć.

***

- Używałam fioletu ale u mnie tylko chwilowo znieczulał. Wyczytałam na forum żeby patyczek do uszu zamoczyć w świeżym soku z cytryny i przyłożyć, będzie bolało ale po kilkakrotnym powtórzeniu afta znikła i od jakiś 2 miesięcy mam spokój 

- najtańszy sposób na afty to taki patyczek do czyszczenia uszu i woda utleniona. nalezy polac wodą utleniną watkę na patyczku i przemywac kilka razy dziennie. po ok. 2 dniach bol mija a ranka się goi:)

- To ja na koniec, bo jestem dentystka:)musisz kupić ten Vagothyl , o którym na początku ktoś wspominał i większość osób tez o nim pisała nie podając nazwy. to jest własnie do takiego chemicznego przypalania. na patyczek do czyszczenia uszu się tego nabiera i się delikatnie dotyka afty. wtedy robią się takie białe. goja się po tym szybko.po paru godzinach przestają bolec.bezpiecznie i szybko:) do wytrzymania , bo nawet mój mąż jest w stanie to przeżyć. pamiętaj tylko, żeby nie przypalać , takich wielkich aft z owrzodzeniami, bo te to już trzeba bardziej specjalistycznie.to tyle wymądrzania:) mam nadzieje , ze pomoże.

-U mnie fajnie sprawdzał się Aperisan Gel oraz przykładanie soku z cytryny:) Miałam również wspomniany Vagothyl ale dentysta odradził mi twierdząc że tylko narobię sobie blizn w jamie ustnej

Mam ten sam problem- od dziecka regularnie afty. Jako że moja mama jest stomatologiem, znam jedną maść - Solcoseryl, jest to dializa z krwi cieląt . Ciężko się ją aplikuje, należy najpierw wycisnąć ją na coś metalowego, np 'trzonek' od łyżeczki, i dopiero z tej łyżeczki nałożyć na aftę. Jest też droga- z tego, co się orientuję kosztuje około 40 zł

***

-Moja ciocia jest stomatologiem, poprosiłam ją kiedyś żeby wygrzebała swoje stare notatki ze studiów i poszukała czegoś o tych aftach nieszczęsnych. I znalazła. Składnik się nazywa clobetazol i leczy uszkodzone błony śluzowe i wnętrze jamy ustnej. Znalazłam go tylko w jednym leku w naszych aptekach - maść nazywa się NOVATE i niestety jest na receptę. Kosztuje parę zł, oficjalnie stosuje się ją na problemy dermatologiczne. Przetestowałam ją na swoich aftach i wiem już, że znalazłam klucz do normalnego życia, bez aftozy!!! :) Afty znikają już po 2-3 posmarowaniach :) Maść ma glicerynowatą konsystencję, więc biorę odrobinkę na patyczek i smaruję osuszoną wcześniej aftę. Mimo że jest do stosowania zewnętrznego, nie zawiera nic szkodliwego w tak małych ilościach (wystarczy naprawdę odrobinka)

-Ja polecam Elugel Firmy Pierre Fabre bardzo dobry żel na afty latwy w aplikacji nakładamy na afty i wmasowujemy minute. Szybko pomaga i nie jest tak drogi jak solcoseryl a 4 razy większy

- Kupcie sobie CORSODYL. Płyn do płukania jamy ustnej dostępny w aptekach. Bardzo szybko rozwiązuje problem, wybijając wszystkie bakterie i inne syfy :) W opisie płynu jest nawet informacja, że jest on do leczenia aft i zakażeń drożdżakami. :)
Przetestowałam na sobie i muszę przyznać, że szybszego sposobu na pozbycie się afty nie znam (2-3 dni i po kłopocie).

***

- Kupiłam sobie najtańszą PASTĘ BEZ FLUORU (Ziaja, bez fluoru, szałwiowa - smak miętowy, niczym nie odbiega od zwykłej pasty do zębów).I tym sposobem - zmieniając pastę na tą bez fluoru - AFTY całkowicie i na zawsze zniknęły.
Nie pojawiają sie od roku!!! Do tego zniknął problem z krwawieniem z dziąseł. Nawet jeśli (JEŚLI) coś niby zaczyna się robić, to nawet nie zauważę, że coś było i ten zaczątek afty znika tego samego dnia, w którym ledwo go wyczuję! Nie stosuję żadnych innych leków.
Fluor po prostu podrażnia śluzówkę i nie pozwala się zagoić rance w buzi.


- tabletka aspiryny (bez osłonki), nawilżyć śliną i przyłożyć do bolącego miejsca. Po kilku minutach miejsce wypalone, nie boli, 2-3 dni i zniknie. W razie potrzeby powtórzyć


-Ja stosuje Asept. Jak się afta rozwija, to 1 dzień i po nim. A jak zdąży się zrobić to na drugi dzień już nie boli i jest wyraźnie zagojony. To nie jest typowy lek na afty, tylko odkażający na skórę.

***

Mam nadzieję że wpis się przydał. Jeśli coś wypróbowaliście i pomogło, koniecznie dajcie znać Nowe pomysły również mile widziane :)
Pozdrawiam