Kolekcje sportowe w popularnych sieciówkach - Wiosna-Lato '14

Komentarze (56) | 14.03.2014
Witam
Temat odzieży sportowej jest jednym z moich ulubionych. W Krakowie mieszkam niedaleko galerii i bardzo często zdarza mi się, zaglądać do stacjonarnych sklepów różnych sportowych marek. Często też przeglądam asortymenty sklepów internetowych - od Lidla po Lornę Jane.  Dzisiaj skupię się na najnowszych kolekcjach dostępnych w sklepach sieciowych. Ograniczę się do tych, które wg mnie posiadają najciekawszą ofertę czyli: H&M, Bershka, Oysho i Kappahl.



Czy warto kupować odzież sportową, w sklepach typu Bershka czy H&M ? 

To zależy, na pewno takie ubrania mają swoje wady i zalety. Kiedyś porównywałam biustonosz z Bershki do Adidasa. Na pewno znacznie różniły się od siebie jakością. Dwuwarstwowy biustonosz Adidas wykonany był z lepszych materiałów, łącznie z bardzo miękka gumką pod biustem. Drugi stanik był jednowarstwowy, przez co wszystkie wypukłe szwy przylegały do ciała, gumka pod biustem była zwykłą gumką, taką jaką wszywa się w pasie do legginsów. Te dwie rzeczy mogły powodować otarcia. Dodatkowo biustonosz z sieciówki miał wkładki, które zapewniały minimalne powiększenie biustu kosztem wygody. Post możecie zobaczyć tutaj. Podobnie może być z innymi rzeczami. Zaletą będą ceny i fasony. Bez problemu uda nam się znaleźć fajne legginsy do 100 zł i stanik z lekkim wsparciem za 39 zł.
No i dostępność, w każdym większym mieście znajdziemy po kilka takich sklepów. Niektóre z nich mają oficjalne sklepy on-line.

W okresach wyprzedaży ceny mogą zlecieć w dół. Wspomniany wcześniej biustonosz z Bershki kupiłam na promocji 99 zł na 59 zł. Miesiąc później znalazłam taki sam model w innym kolorze z 99zł na 14,90 zł - sami zobaczcie kilk. Tutaj wszystko zależy od sklepu. W Oysho i Kappahl ciężko znaleźć coś na obniżkach, gdyż te najfajniejsze rzeczy sprzedają się od razu. H&M też niechętnie przecenia sportową kolekcję, która w tym roku została powiększona i podzielona na 4 linie.

W tym poście nie pokażę całego asortymentu wszystkich czterech sklepów. Wybiorę rzeczy które podobają mi się najbardziej.

Biustonosze
Praktycznie każdy model jest poniżej 100zł, ale ciężko będzie o dobre wsparcie. Jedynie pierwszy model z H&M za 69zł i te z Oysho po 99 zł wg producenta takie zapewniają. Nie mamy też rozmiarówki bieliźnianej tylko odzieżową: S, M, L


Bluzki
Pierwsza opcja z H&M za 69 zł, ma bardzo ciekawy i kobiecy krój.Warto też zwrócić uwagę na koszulkę funkcyjną z wbudowanym biustonoszem za 79zl. Bershka oprócz bluzki z suwakiem nie ma nic ciekawego w swojej ofercie. Podobnie jest z Kappahl. Dwa pierwsze modele z Oysho wyglądają świetne, ale widziałam  na żywo i jednak wydawały się być trochę krótkie. Granatowa najciekawsza wersja tej bluzeczki z motywem tropikalnym już się sprzedała.


Legginsy
Tutaj pojawiło już się więcej opcji, więc wybrałam te najciekawsze. Warto zwrócić uwagę na dwa czarne  modele H&M. Oysho też nie pozostaje w tyle. Kappahl zrobił coś dla tych, którzy lubią zwracać na siebie uwagę. Panterka połączona z kwiatami, w trochę gryzącej się kolorystyce - super :)


Szorty
Już wkrótce lato, można było się spodziewać większego wyboru krótkich spodenek. W H&M tańsze spodenki za 39 zł w kilku kolorach do wyboru. Bershka krótkie i bardzo opięte. Szorty Oysho wyglądają ciekawie, ale cena niestety wysoka.
Długi rękaw
Przyglądając się takim rzeczom jak bluza neoprenowa z Bershka ( pierwsza na zdjęciu) często zastanawiam się co takie rzeczy mają specjalnego w sobie że tyle kosztują. Tutaj zdecydowanie słowo "Neopren" odbiera cały urok. Wśród bluz kolejny raz Oysho daje największy wybór, połączony niestety z najwyższymi cenami. Najbardziej zainteresowała mnie bluzka do biegania z H&M za 79zł


Tyle ode mnie. Całe kolekcje znajdziecie: H&M Odzież sportowa Bershka Start Moving  Oysho Gymwear Collection i Kappahl Strój do ćwiczeń wszystkie zdjęcia w tym poście pochodzą z tych stron.
Pozdrawiam