Sportowe wyprzedaże - wskazówki

Komentarze (75) | 02.01.2014
Witam
Dzisiaj na Facebooku przypomniałam wam, że właśnie zaczął się najlepszy okres na upolowanie fajnego zestawu do ćwiczeń w niskiej cenie. Pierwszy dzień po świętach Bożonarodzeniowych, to nieoficjalnie pierwszy dzień obniżek w sklepach odzieżowych i nie tylko. Wtedy możemy kupić coś taniej z kolekcji jesień -zima, bo za niedługo wejdzie kolekcja wiosna-lato, którą przeceniają około 21 czerwca. Dzisiaj pokażę wam co udało mi się kupić, podam kilka wskazówek odnośnie wyprzedaży, i powiem gdzie warto zaglądnąć.


Wyżej pokazałam to co upolowałam od 27 grudnia w galeriach handlowych i sklepie internetowym: tym razem Zalando. Niestety nie ze wszystkiego jestem zadowolona, i dwie rzeczy są do odesłania.
Zaczynając od biustonoszy. Zdecydowałam się na dwa, jeden z Bershki przeceniony z 99 zł na 59 zł i drugi Adidas 169zł  119 zł. Ten w kwiatki kupiłam w sklepie stacjonarnym - wzięłam go po przymierzeniu. Różowy zamówiłam przez internet, i po raz pierwszy jestem zawiedziona, bo nie pasuje na mnie: dosłownie jest za krótki. Na zdjęciu niżej widać różnice w wysokości pomiędzy dwoma modelami. Wielka szkoda, bo stanik jest wykonany bardzo dobrze. Widziałam te modele w wielu sklepach internetowych, i pewnie będą mieli sporo takich zwrotów. 


Oba biustonosze mają wyprofilowane miseczki, są podobne, chociaż mam wrażenie że w staniku z Bershki nie zapewniają one żadnego wsparcia. Są zrobione po to aby nie wyglądać płasko.


I teraz małe porównanie czym się różni stanik z marki produkującej ubrania na co dzień, od takiego z firmy sportowej. Druga opcja czym się różni stanik 99zł 59 zł od 169zł 119zł 


To może kwestia gustu ale ubrania z sieciówki mają ładne kroje. Materiałowo wypadają słabiej niż te sportowe. Na zdjęciu wyżej widać detale. Stanik w kwiatki jest jednowarstwowy i wszystkie szwy są na wierzchu. Ten z Adidasa jest wykończony, ma dwie warstwy i część szwów jest pochowana. Możecie przyjrzeć się gumce pod biustem. Ta w różowym jest miękka, w drugim wszyli taką zwykła jaką możemy znaleźć w pasmanterii - może powodować otarcia. 

Teraz bluzki, w tym przypadku z obu jestem zadowolona. 
Pierwsza to Adidas biegowa, upolowana w Intersporcie, na promocji -40% na bluzy, koszulki i spodnie. Wyszła mnie 89 zł z 149 zł, jest zrobiona z materiału który bardzo lubię. To był impuls, spodobała mi się i kupiłam, nie była bardzo tania, ale na pewno się przyda. 


Druga to również Bershka, wiedziałam że mają kolekcję sportową. Widziałam ją już będąc w Londynie, ale wstrzymywałam się z zakupem bo nic mi nie brakowało. Bluzką jestem mile zaskoczona. Ma bardzo ładny krój, przyjemny materiał, odpowiednią długość (nie lubię tych które ciągle podwijają się do góry) oraz małą kieszonkę na kluczyk i pieniądz - to przydaje się podczas biegania latem. Cena 59zł 44,90zł


I ostatnia rzecz z Bershki, różowe legginsy które również są trafione. Te akurat obniżyli z 59 na 39 :) Jedyna wada : są zaniżone i mało rozciągają się w pasie. Tak jak w przypadku szarej bluzki wzięłam rozmiar M, chociaż noszę typową S. Za tą cenę naprawdę warto, są zrobione z grubszego materiału, mają siateczkowe wstawki z tyłu i pod kolanami. 

Za trzyczęściowy strój z Bershki zapłaciłam niecałe 145 zł - to niewiele więcej niż koszt różowego biustonosza. 

i ostatnia rzecz z której nie jestem zadowolona, legginsy Adidas.. Myślałam że są do ćwiczeń, okazało się że to takie zwykłe do chodzenia na co dzień. Chyba nigdy nie miałam w rękach cieńszych getrów. Mam wrażenie że po dwóch tygodniach chodzenia będą już przetarte. Nawet te z h&m za 29 zł wydają się grubsze, ktoś jeszcze pisał że napis po kilku praniach się ściera, 99 zł to zdecydowanie za dużo za taką jakość. 


Także uroczy komplet z Adidasa jest do odesłania. Zalando reklamuje się bezproblemowym zwrotem, podobno nawet kuriera przysyłają - mam nadzieję że nie będę mieć żadnych przygód. 


Kilka wskazówek odnośnie wyprzedaży :)

Często pierwsza obniżka jest mała np 20% za miesiąc dana rzecz może być obniżona nawet o 70%. Jeśli chce ktoś czekać, na jeszcze niższą cenę upatrzonej rzeczy, musi pamiętać że najczęściej "schodzą" typowe rozmiary S i M, na końcu najczęściej wszystko jest poprzebierane. W przypadku obuwia, typowy rozmiar to 37-39.

Każdy zakup powinien być przemyślany. Nie kupuj czegoś tylko dlatego że jest tańsze, z myślą "zawsze się przyda" 

Jeśli jesteś z większego miasta, warto zajrzeć do mniejszych galerii (albo tych w których panuje mniejszy ruch) . Kiedyś spotkałam się z tym, że podczas obniżek te same rzeczy w Bonarce były tańsze od tych w Galerii Krakowskiej. W tych mniej obleganych jest zwykle większy wybór. 

Zaglądaj do dużych Outletów, często w takich sklepach nie ma nic ciekawego do ubrania na co dzień. W przypadku ubrań sportowych jest wręcz przeciwnie. Można kupić coś fajnego z poprzednich sezonów. W przypadku takiej odzieży nie ma rzeczy niemodnych, a w okresach wyprzedaży ceny również spadają. 

W jakich sieciówkach znajdziemy rzeczy fitnessowe ? 

Zainteresowanie zdrowym trybem życia polek wykorzystały firmy odzieżowe, dodając ciuchy na fitness do swojego asortymentu.

Już dawno wprowadził je H&M, który wraz z nowym rokiem znacznie powiększy kolekcję. Zauważyłam jednak że ubrania sportowe nie są chętnie przecenianie. 

Na pewno warto zaglądać do Oysho, mają piękne kolekcje może z jakością gorzej, ale zdarzają się naprawdę dobre ceny. 

Od ostatniego sezonu mamy serię "Start Moving" w sklepach Bershka. Sama kupiłam większość rzeczy które mieli wystawione. Myślę że jeszcze coś się pojawi, w listopadzie ubrań z tej serii było całkiem sporo. 



KappAhl, w tamtym roku mieli bluzki po 34 zł :)

Widziałam też coś w Cubusie

Ze sklepów internetowych, możecie zaglądnąć do działu Sale fitnesstrening:  http://www.fitnesstrening.pl/Wyprzedaz-sdiscount-pol.html, który od stycznia jest już tylko kobiecy, oraz do Zalando - gdzie marek sportowych jest sporo. 

Pozdrawiam