Tryb spania w bransoletce Jawbone UP

Komentarze (60) | 25.02.2014
Witam
Mniej więcej od października zeszłego roku, używam bransoletki Jawbone UP, która została mi po akcji Rexony z początku wakacji. Nie miałam wtedy telefonu kompatybilnego z Jawbone, ale to był na pewno  jeden z powodów dlaczego tak szybko go zmieniłam. Byłam pewna, że mi się spodoba. W październiku kupiłam nowszy model i od tamtej pory, praktycznie nie rozstaje się z tą bransoletką. Na początku omówię tą fajniejszą według mnie funkcję, czyli trybu spania. Dzięki niej dowiedziałam się dlaczego czasem śpię krótko i jestem wyspana, a czasem mimo dłuższego snu ciężko jest mi wstać. Dzisiaj wy również się dowiecie. 



O samym Jawbone już pisałam tutaj i tutaj.W skrócie: jest to urządzenie, które całą dobę monitoruje aktywność fizyczną osoby, która ją nosi. Łączy się z telefonem przez gniazdo mini-jack i jest obsługiwane przez specjalną aplikację. Można ją kupić w AppleStore za 549zł. Posiada dwie główne funkcje: zlicza kalorie które spalamy w ciągu dnia (uwzględniając trening) oraz rejestruje jakość naszego snu.


Według Wikipedii sen dzieli się na dwie fazy:
  • Sen o wolnych ruchach gałek ocznych (skrót: NREM – non-rapid eye movement); inne nazwy: sen głęboki, sen wolnofalowy. W fazie tej pojawiają się fale Δ aktywności elektrycznej mózgu.
  • Sen o szybkich ruchach gałek ocznych (skrót: REM – rapid eye movement); inne nazwy: sen płytki, sen paradoksalny. W tej fazie występują najczęściej marzenia senne. W tej fazie następuje całkowite rozluźnienie mięśni, dlatego śniący o ruchu człowiek nie porusza się.

Jawbone rejestruje te dwie fazy: wiemy dokładnie o której godzinie się zaczynały i kończyły, ile trwały i jak często się zmieniały. Wbrew pozorom sprawdzenie tego nie jest takie trudne, podczas snu głębokiego zwalnia nam tętno, które wyczuwa ta bransoletka. Co najważniejsze - to naprawdę działa. Moje samopoczucie rano, pokrywa się z tym co pokazuje aplikacja UP.

Krótki opis co jest czym

Wiele źródeł podają średnie długości naszych faz podczas snu. Zwykle pokrywają się one z Wikipedią:
Wraz z długością snu:
  • spada udział najgłębszego stadium snu wolnofalowego (o największej aktywności fal Δ)
  • rośnie czas trwania fazy REM, która pod koniec nocy zazwyczaj trwa około 40 minut.

Sama nigdy nie miałam tak szablonowego snu. Zazwyczaj mój sen jest każdej nocy jest inny, a różnice są naprawdę spore. Raz składa się z bardzo krótkich faz:


Innym razem pojawiają się nawet ponad 90 min głębokie fazy, nawet pod koniec spania, gdzie teoretycznie powinny się skracać wraz z długością snu.


Może nie napiszę nic odkrywczego, ale to czy się wyśpię czy nie, zależy głównie od długości NREM czyli snu głębokiego. Jest już dobrze gdy obie fazy są mniej więcej tej samej długości. Czasami zdarza się, że  snu wolnofalowego jest bardzo mało. Doskonale pamiętam dzień 8 listopada (pierwszy screen  niżej)  kiedy byłam chora i musiałam wstać do pracy. Byłam tak nie wyspana, że po budziku spałam jeszcze 40 min. Mimo kofeiny i tak byłam zmęczona. Później okazało się że w ciągu 6h 10min miałam tylko 1h 31min snu głębokiego czyli zaledwie 24% to "najsłabszy" wynik w ciągu tych 4 miesięcy. 


Czasami wykresy wyglądają całkiem odwrotnie. Tutaj zapamiętałam dzień 6 lutego (trzeci screen poniżej ) kiedy to wstałam rano bardzo wyspana, mimo tego że usnęłam o 1, a budzik zadzwonił o 6:30. W ciągu 5h 24min snu miałam 3h 39min snu głębokiego czyli aż 68%. 


Mam też jeszcze jedno porównanie, podczas prawie 10 godzinnego snu 14 grudnia, nie wyspałam się tak dobrze jak 6 lutego :)


Pozostaje tylko jedno pytanie: Co zrobić by mój sen był dobrej jakości ? i moja odpowiedź: nie wiem. Podczas tych 4 miesięcy nie znalazłam żadnej zależności pomiędzy moim zachowaniem, a długościami odpowiednich faz. To że się położę wcześniej nie znaczy że będę spać lepiej. Czasami cały dzień biegam gdzieś po Krakowie, na koniec robię trening, padam i śpię źle. Później spędzam w domu cały dzień i śpię dobrze. W następnym tygodniu jest na odwrót. W internecie nie znalazłam nic na ten temat. Pojawiały się tylko sposoby na wydłużenie tej drugiej fazy, głównie na forach o śnieniu świadomym. 

Opcja budzika - wiele osób jest ciekawych funkcji budzika w bransoletce Jawbone. W aplikacji ustawiamy godzinę do której możemy sobie pospać maksymalnie i 20-30min zapasu. Urządzenie zacznie wibrować w momencie, w którym będziemy spać lekko. Teoretycznie powinno nam się wstać lepiej (wyrwanie z głębokiej fazy nie jest najprzyjemniejsze). Jak to jest w praktyce ? Kiedy musimy iść na uczelnie, czy do pracy to rzeczywiście jest lepiej. Kiedy ja nie mam nic zaplanowanego na przed południe nie wstanę wcześniej :) wyłączę budzik i śpię dalej - ale to chyba sprawa indywidualna. 

Pozdrawiam