10.04

Komentarze (43) | 10.04.2013
Witam
Ostatnie kilka dni było dla mnie tak intensywne że nawet nie miałam czasu na pisanie bloga ( co naprawdę rzadko się zdarza) dopiero w przyszłym tygodniu będę mieć sporo wolnego. Od soboty praca, dzisiaj cały dzień uczelnia, być może jutro i pojutrze też praca, a w sobotę wesele. Narobiłam sobie sporo zaległości, a część e-maili w skrzynce nawet nie ruszone.

Z treningami sobie radzę, w poniedziałek wygospodarowałam trochę wolnego czasu, i praktycznie od razu po pracy ( 8 h na nogach) poszłam do Pure, gdzie zrobiłam trening siłowy i trochę pobiegałam. Było strasznie dużo ludzi - może większość poczuła wreszcie że wiosna się zbliża ? W pewnym momencie wszystkie bieżnie były zajęte a o odpowiednich hantlach można było zapomnieć. Dopiero pod koniec zrobiło się całkiem luźno. Dzisiaj również idę późno więc będzie pewnie mała powtórka, chociaż planuję pobiegać trochę więcej.

Wczoraj pod koniec pracy nie czułam się za dobrze, a w planach miałam jeszcze zakup sukienki na wesele. Chyba pierwszy raz udało mi się kupić coś takiego w rekordowo krótkim czasie. Dosłownie weszłam do pierwszego lepszego sklepu wzięłam pierwszą sukienkę którą pokazała mi sprzedawczyni. Przymierzyłam, zapłaciłam i wyszłam. Jeszcze była przeceniona i w rezultacie zapłaciłam połowę tego co miałam przeznaczonego na ten zakup. Łącznie w galerii spędziłam 50 min razem z zakupami spożywczymi :)

Wybrałam sobie coś takiego w sklepie Promod - głównie ze względu na kolory. Pasują do niej dodatki w kolorze czarnym, różowym i miętowym. Tył jest gładki, beżowy bez cekinów.


Mam nadzieję że radzicie sobie lepiej ode mnie w tych bardziej intensywnych tygodniach.

Pozdrawiam