Podsumowanie listy Must Have z poprzedniego roku

Komentarze (26) | 18.01.2015
Nowy rok to czas podsumowań i nowych planów. Mimo że mamy już za sobą kilka dni stycznia, dzisiaj postanowiłam podsumować swoją listę Must Have z poprzedniego roku, bo okazuje się że niemal w całości ją zrealizowałam. Zeszłoroczny wpis znajduje się tutaj.
1. Mały najprostszy czytnik e-booków Kindle był na mojej liście także w 2003 roku. W połowie roku go sobie go sprawiłam ale nie korzystam z niego zbyt często, głównie dlatego że zaczęłam kupować więcej książek. Większość z nich to poradniki, do których od czasu do czasu się wracam




2. Ubrania sportowe z kolekcji Stelli lub Lorny 
Chciałam sprawdzić czy wysoka cena idzie w parze z wysoką jakością. W tym momencie posiadam legginsy i koszulkę Adidas by Stella McCartney oraz dwa biustonosze Lorny Jane. Ze spodni jestem naprawdę bardzo zadowolona, mam je już rok, używane są bardzo często wciąż wyglądają jak nowe. Kompletnie nic się z nimi nie dzieje a materiał jest bardzo wysokiej jakości.W bluzce do tej pory nie chodziłam zbyt często. Ceny tej serii są wysokie ale np w oficjalnym sklepie Adidas cała kolekcja Stelli przeceniona jest w tym momencie o 50% co daję cenę porównywalną ze średnią ceną regularną ubrań z kolekcji Performance. Jeśli model wyjątkowo się podoba to warto kupić.
Staniki z kolekcji Lorny Jane też się sprawdzają i są warte swojej ceny. Dobrze trzymają biust, są ładne, dobrze wykonane i mają spore wkładki dzięki czemu nie wygląda się płasko. Jedyny minus to rozmiary, bo biustonosze dostępne są tylko w standardowej rozmiarówce XS-XL oficjalny dystrybutor Lorny na terenie Polski to sklep fitaktywne.pl


3. Rower 
Udało się :) Dzięki Krossowi Lea 5 jest moja


4. Mikser
Moim pierwszym zakupem był blender kielichowy Zelmer, który jest idealny do różnych koktajli i smoothie. Pisałam o nim nie raz, przeszedł już jedną naprawdę ale nie żałuję że go wybrałam. Później zdecydowałam się na blender ręczny wraz z akcesoriami, który również często przydaję się w kuchni. Jeśli również zastanawiacie się nad podobnym zakupem koniecznie wybierzcie mocniejsze modele od 500W w górę.


5. Nowy zapach 
Wybór nowego zapachu zdecydowanie nie należy do moich ulubionych zajęć. Zawsze po odwiedzeniu perfumerii boli mnie głowa, a w jeden dzień jestem w stanie realnie ocenić max 3-4 zapachy. W ubiegłym roku zdecydowałam się na dwa: Lancome Hypnose oraz Feerie Van Cleef & Arpels. Pierwsze bardzo lubię, z drugimi mam problem bo są za mocne i żałuje że nie zdecydowałam się na ten sam zapach ale jako woda toaletowa, a nie perfumowana. W takim momencie trochę mi szkoda że u nas w Sephorach nie można zwracać czy wymieniać kosmetyków jak w USA, na pewno skorzystałabym z takiej możliwości,


6. Buty EMU
Nie zdecydowałam się na kolejne EMU, poszłam w inną stronę. W tym roku kupiłam 4 pary, które łącznie kosztowały mniej więcej tyle co jedna para Stingerów.


Na nowy rok jak na razie nie mam kolejnej listy Must Have, może pomyślę nad nowym aparatem czy meblami do pokoju, czas pokaże :) 

Pozdrawiam