Porady na jesienno-zimową jazdę rowerem

Komentarze (37) | 15.12.2014
Na co dzień mam okazję mieszkać w pięknym mieście, jakim jest Kraków. Niestety jesienno-zimowa aura daj mi się trochę we znaki. Codziennie jest szaro i ponuro, nawet oddycha się ciężej, ze względu na smog, z którym miasto walczy od lat. Najczęściej nie wpływa to pozytywnie na moje samopoczucie. Dlatego też ucieszyłam się z kilku cieplejszych dni i postanowiłam pojeździć na rowerze. Myślę, że warto w ten sposób wykorzystać „te ostatnie dni” przed atakiem mrozu. Przyznam, że trochę mi tego brakowało i zaczęłam nawet rozważać jazdę zimą.




Nie mam na myśli częstych i długich wycieczek. Niedawno zaczęłam chodzić na siłownię 3-4 razy w tygodniu. Droga pieszo spokojnym tempem zajmuje mi około 20 minut. Tramwajem wcale nie jest szybciej, na pewno wygodniej, ale trzeba skasować 2 bilety. Rowerem pokonanie tej samej trasy zajmuje mi 6 minut, a mój rekord to 4 z hakiem – byłam spóźniona na personalny. Podobnie jest z zakupami. Z drugiej strony, jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do jazdy w chłodne dni. Nigdy też nie zazdrościłam rowerzystom przedzierającym się przez zimową wichurę. Jak na razie nie mam jednak zamiaru rezygnować z tej formy transportu. Według prognozy pogody do końca roku ma być w miarę ciepło (2-8 stopni), więc na pewno uda mi się nie raz wskoczyć na rower.

Dla tych, którzy również zastanawiają się czy kontynuować sezon rowerowy również w chłodniejsze dni, kilka przydatnych wskazówek:
10 porad na jesienno-zimowe przejażdżki rowerowe

1. Wyczyść i zakonserwuj rower po sezonie. Rower wystarczy umyć zwykłą wodą z płynem do mycia naczyń, najlepiej miękką ściereczką. Trzeba go potem wytrzeć do sucha, żeby nie było zacieków. Łańcuch ściągamy i moczymy w rozpuszczalniku, wycieramy do sucha ręcznikiem papierowym. Po jego założeniu, na każde ogniwo nakładamy kroplę preparatu do smarowania łańcucha. I gotowe!

2. Sprawdź hamulce! Na pewno nie chcesz, żeby Cię zawiodły ma mokrej i śliskiej drodze.

3. Bądź dobrze widoczny. Już od miesiąca dzień kończy się wyjątkowo szybko, dlatego rower powinien mieć zainstalowane światełko z przodu i z tyłu. Dodatkowe odblaski na szprychach roweru czy ubraniu też zwiększą bezpieczeństwo.

4. Wyposaż swój rower w błotniki. Jeśli nie chcesz, żeby woda z kałuży albo mokry śnieg wylądowały na Twoim ubraniu, zainstalowanie błotników będzie konieczne :)

5. Ubieraj się mądrze (celowo nie napisałam „ciepło”, bo dla każdego znaczy to coś innego). Na rower na pewno przyda się czapka (przez głowę ucieka mnóstwo ciepła!), bielizna termoaktywna, która będzie nas grzała oraz kurtka przeciwdeszczowa lub peleryna. Najlepszy sposób to ubieranie się na „cebulkę” 
.
6. Kask, kask,kask. Jeżdżenie w nim nie jest obowiązkowe dla osób dorosłych, ale pomyślcie o
tych śliskich chodnikach i ścieżkach rowerowych! Kask na pewno się przyda :)

7. Rękawiczki obowiązkowe. Podczas jazdy na rowerze to właśnie dłonie marzną najbardziej, co mogłam odczuć już przy pierwszych chłodniejszych porankach. 

8. Nie hamuj gwałtownie! W okresie jesienno-zimowym zapominamy o istnieniu przedniego hamulca. Żeby nie wpaść w poślizg poruszamy się ze zrównoważoną prędkością i bez nagłych manewrów. Najlepiej obserwować drogę przed nami i uważać na koleiny, dziury oraz zamarznięte kałuże. 

9. Częste mycie roweru. Pierwszy śnieg jeszcze przed nami, ale możecie być pewni, że kiedy tylko się pojawi, na nasze chodniki, drogi i ścieżki rowerowe posypie się sól. Niestety mokry śnieg wymieszany z solą bardzo źle dział na ramę, dlatego po każdej wycieczce rower trzeba przemyć dokładnie mokrą szmatką.

10. Nie szarżujemy! Jeśli czujesz, że jest za zimno albo łapie Cię infekcja zrezygnuj z roweru.Zdrowie jest najważniejsze i choć regularna jazda na jednośladzie na pewno wpłynie pozytywnie na Twoją kondycję oraz odporność, to mierz siły na zamiary.


Zdjęcie z piątku: godzina 14 słoneczny dzień, 6 stopni ciepła, siłownia pełna, parking samochodowy również. Przypięte jedynie 3 rowery w tym mój :)
Pozdrawiam