Nike Roshe Run - nie biegajcie w nich!

Komentarze (48) | 08.09.2014
Dzisiejszy wpis będzie o butach o które bardzo często pytacie. Nike Roshe Run to model, który pojawił się na rynku niedawno, a już zyskał duże grono zwolenników. Mi samej również się spodobał i zdecydowałam się na zakup tych butów w lipcu. Kupując je myślałam raczej o alternatywie dla Air Maxów niż o bieganiu... ale wiem, że inni mają odmienne zdanie. Roshe pochodzą z kolekcji Streetwearowej i nie nadają się ani do biegania, ani do treningów. Niestety producent umieścił w nazwie słowo "run" wprowadzając tym samym sporo osób w błąd, bo skoro Free Run są do biegania to Roshe Run na pewno też. 



Dostaje sporo pytań albo odnoście samych Roshe i biegania, albo wiadomości w stylu : "Planuje biegać, które buty lepiej kupić: Free run, Pegasusy czy Roshe Run?".
W sumie ciężko się nie zdziwić, nawet w sklepach internetowych są błędne opisy, a w komentarzach klientów można przeczytać np "są to najwygodniejsze buty do biegania jakie w życiu miałam"



Przed napisaniem tego postu postanowiłam poszukać w sieci trochę informacji na temat tego modelu. Na wielu polskich stronach pojawia się jeden tekst:

"Nike Roshe Run - zaprojektowane przez Dylana Raascha w 2010 roku, stają się obecnie coraz popularniejsze. Choć nazwa sugeruje, że to buty do biegania, zostały one zaprojektowane w taki sposób, by stały się obuwiem wszechstronnym. Idealnie więc będą do uprawiania sportu ale również do chodzenia w nich na co dzień. Ich największą zaletą jest lekkość oraz niezwykła wygoda."

Został on napisany pewnie po przeczytaniu wywiadu do którego również się dokopałam: kilk. Owszem Dylan Raasch  powiedział, że Roshe mają być obuwiem wszechstronnym, ale nie wspominał o uprawianiu sportu tylko o chodzeniu w skarpetkach bądź bez, podróżowaniu i owszem padło słowo "run" ale na pewno nie chodziło tutaj o kilkukilometrowe trasy. Pytanie wcześniej Dylan przyznał, że udało mu się stworzyć coś świeżego, bo nie miał ograniczeń, jak przy projektowaniu obuwia z kolekcji Performance. But który tworzył nie musiał mieć odpowiedniej amortyzacji i nie musiał dobrze trzymać stopy, co jest kluczowe podczas biegania. To jest jednoznaczne z tym, że akurat ten model się do biegów nie nadaje, pokonywanie wielu kilometrów w nim może być niebezpieczne ze względu na duże ryzyko kontuzji. 



Zgadzam się co do lekkości i niezwykłej wygody. Myślę że cały sekret tkwi w miękkiej podeszwie. Cholewka jest bardzo przewiewna ale też słabo trzyma stopę. Moim zdaniem są też niestabilne i tutaj winę zwaliłabym na kształt podeszwy: wysokość  i mocno zaokrąglone krawędzie. Często podczas chodzenia w nich zdarza mi się po prostu źle stanąć. Niżej porównanie z butami: Nike Free Run +5 i Adidas Supernova sequence 6, które w przeciwieństwie do tego modelu Nike są naprawdę stabilne. Roshe run będą świetne na upały, za to nie nadadzą się na chłodniejsze dni ze względu na przewiewny materiał, z którego uszyta jest cholewka. 


Mimo wszystko uważam że warto je kupić, jeśli oczywiście komuś się podobają. Są zgrabniejsze od masywnych Air Maxów. Cenowo wychodzą korzystniej, a wersji kolorystycznych jest wiele. Jest to Fajny, lekki i wygodny but o sportowym wyglądzie, do chodzenia na co dzień i nic poza tym.

Kontynuacje wpisu z drugą parą moich Nike Roshe znajdziecie tutaj: http://www.bycidealna.pl/2015/08/roshe-one-czy-roshe-run.html

Aktualne promocje na Nike Roshe One

Nike Roshe One - 174,30zł - TUTAJ


Nike Roshe One - 1-TUTAJ  2-TUTAJ  3-TUTAJ  4-TUTAJ  5-TUTAJ  6-TUTAJ  7-TUTAJ  8-TUTAJ 


Pozdrawiam