Kosmetyczna sobota : Paleta Sephora

Komentarze (52) | 04.01.2014

Kosmetycznej soboty dawno nie było, więc nadrabiam zaległości. Tym razem pokażę wam to, co znalazłam pod choinka podczas rodzinnej wigilii. Prezent okazał się dla mnie wielką niespodzianką. Nie wiedziałam że Sephora ma takie wielkie palety, dopiero po Świętach zauważyłam że reklama Make up Academy Pallete jest w gazetach i wisi na bilbordach.




Chyba nigdy nie malowałam się z użyciem kilku kolorowych cieni. Zazwyczaj jest to jedna, gruba kreska eyelinerem bądź dwukolorowy makijaż w odcieniach brązu ( wewnętrzny kącik oka rozjaśniony, zewnętrzny przyciemniony) Kilka razy próbowałam robić zgodnie z Youtubowymi tutorialami coś z stylu smoky eyes, ale nigdy chyba nie wyszło z tego nic ładnego. Największy problem miałam z rozcieraniem i symetrycznym nakładaniem cieni.

Teraz będę musiała poćwiczyć, bo szkoda aby taka paleta się marnowała.

Jako całość jest trochę duża i posiada dwie wysuwane "szufladki"

W jednej z nich mamy : bazę do oczu, 7 róży w kremie, 3 korektory oraz 18 eyelinerów w żelu. Prawa strona to baza do ust i 28 błyszczyków.


Środek to 78 cieni do powiek, zarówno matowych jak i połyskujących. Na każdym "schodku" mamy inne odcienie. Pierwszy to te wpadające w róż, drugi fioletowe, trzecie błękitne później morskie, żółto-zielone, brązy, beże i szaro-czarne. 



Co do jakości cieni z Sephory mam mieszane uczucia. Kiedyś używałam takiej okrągłej paletki w której było kilka cieni. Był dosyć charakterystyczne bo miały kształt wąskich prostokątów. Nie były one dobre, kolory słabo napigmentowane i szybko się osypywały.
W tamtym roku dostałam mini wersję tego co w tym czyli mały zestaw 9 cieni, 4 błyszczyków i róż. Jakość tych cieni nie była już taka zła. Błyszczyki są świetne ale niestety wystarczają na 4-5 razy.



Paleta w drogerii kosztowała 199 zł i pochodzi z edycji limitowanej. Dobrze by było gdyby była warta swojej ceny.


Jest też rzecz która się nie zmieniła: masakrycznie zła jakość pędzelków dołączonych do palety, myślę że mogli za to dać jeden porządny albo sobie darować.


Na szczęście mam kilka swoich: 


I tu mam pytanie:  jak myślicie czy powinnam jeszcze coś dokupić ? Zastanawiam się czy jest jeszcze jakiś pędzelek, który przydałby mi się w makijażu oczu.

Pozdrawiam