Torba Reebok Aero M Grip

Komentarze (35) | 27.11.2013
Witam
Dzisiaj umieszczam krótką recenzję torby, która była moim Must Have odkąd ją pierwszy raz zobaczyłam. Już jakiś czas temu pokazali ją na oficjalnym fanpage Reeboka - pomyślałam coś dla mnie: ładna, nie duża i ma sporo kieszonek. Wcześniej żadna inna torba mi się nie spodobała, a na siłownię chodziłam w wielkim "worku" Converse, który dostałam od cioci z UK.





Co do wielkiego worka, niektóre produkty w rzeczywistości nie prezentują się tak ładnie jak na obrazku w sieci. Torba Converse na stronie internetowej sklepu wyglądała całkiem fajnie. (no może nie licząc wielkiego loga)

W rzeczywistości okazała się ogromna i "miękka"- zero jakiegokolwiek usztywnienia. Nie miała też ani jednej przegródki, przez co nigdy nie mogłam nic znaleźć, bo w środku zawsze panował wielki bałagan . Telefon lubił się zaplątać w ręcznik itp.


Wracając do Aero Grip, naprawdę mi się spodobała i zapytałam Fitnesstrening czy byłaby możliwość sprowadzenia jej do sklepu. Dostałam odpowiedź że tak, ale sprzedaje się dobrze i ciężko ją zamówić u producenta. Później kilka razy widywałam ją w sklepach stacjonarnych, ale gdy zdecydowałam się na zakup już ich nie było. 
Cena 145 zł - 170 zł

W końcu po około dwóch miesiącach, gdy już całkiem sobie o niej zapomniałam. Pojawiła się w sklepie Fitnesstrening i mogłam spokojnie ją zamówić. Przyszła niedawno, na szczęście w rzeczywistości okazała się taka jak na obrazku. 


Duża torba była mi potrzebna gdy chodziłam na boks. Rękawice zajmowały sporo miejsca, do tego ręcznik, kosmetyczka, buty, strój, woda i kilka innych rzeczy.
Teraz taka mała w zupełności mi wystarcza, mieszczę się w nią nawet, gdy oprócz stroju i butów zabieram ze sobą dwa ręczniki i kostium kąpielowy. 
Ma sporo przegródek, które są bardzo praktyczne. Najbardziej spodobała mi się osobna część na buty lub mokrą odzież. Z tyłu mamy małą kieszonkę, do której idealnie mieści się karnet ( czy opaska) na siłownię. Do bocznej z siateczki można włożyć chociażby mały parasol. 
Minusy ? tylko wizualne, do wyboru był jeden kolor - nie przepadam za różowym, wolałabym już żółtą. Gdzieś w sieci widziałam jeszcze czarną. Trochę spory napis, ale conversowej torby chyba już nic nie przebije :) 


Jak na razie jestem w niej bardzo zadowolona i nie myślę już o zmianie. Jeśli również wam się spodobała, zdradzam że w tym tygodniu na blogu odbędzie się konkurs, który organizuje razem z Fitnesstrening, będzie można wygrać właśnie takie torby :)
Pozdrawiam