Kosmetyczna sobota: Kompaktowa wersja Tangle Teezer

Komentarze (47) | 09.11.2013

W lipcu kupiłam swoją pierwszą Tangle Teezer. Jak większość osób z niej korzystających, w tym momencie nie wyobrażam już sobie powrotu do zwykłej szczotki, czy grzebienia. Do tej pory wystarczała mi jedna wersja, ale gdy zaczęłam korzystać z basenu zaczęło mi jednak brakować tej drugiej - przenośnej.




Różową kupiłam będąc w Londynie, na początku myślałam że w UK będzie tańsza, ale okazało się że lepiej kupić je w Polsce. Kompaktowa wersja kosztuje tam 12,55 funta czyli ponad 62 zł, na allegro kupiłam swoją za 49,90 zł łącznie z przesyłką. Poza tym w Bootsie czy Sally mamy po jednej czy dwóch wersjach kolorystycznych. Tutaj miałam większy wybór, zdecydowałam się na czarno-żółtą, a przyszła czarno-złota - dla mnie żadna różnica.

Wersja kompaktowa została stworzona specjalnie z myślą o damskich torebkach. Jest mniejsza, cięższa i posiada nakładkę chroniącą ząbki przed zniszczeniem ( w różowej te zewnętrzne już się trochę powyginały, pewnie przez to że nosiłam ją ze sobą gdzie się dało :)  Może nie leży w dłoni tak fajnie jak domowa TT, ale jest równie dobra. Świetnie sprawdza się przy rozczesywaniu mokrych włosów, dlatego biorę ja ze na siłownię za każdym razem gdy chcę korzystać z sauny czy basenu.
Podobnie jak w klasycznej wersji dłuższe kolce przeplatane są krótszymi, również sprawdza przy masażu skóry głowy.



O pierwszej szczotce pisałam już wcześniej: Szczotka Tangle Teezer
Obie wersje zdecydowanie polecam, są drogie jak na szczotki ale na pewno warto. Sama chyba z rok zastanawiałam się nad ich zakupem :)


Pozdrawiam