Biegasz po zmroku ? Bądź widoczna !

Komentarze (34) | 18.09.2013
Witam
W lipcu na blogu pojawił się post "Wskazówki dla biegających po zmroku". Niestety zapomniałam w nim o jednej z najważniejszej dla mnie rzeczy czyli widoczności. W tamtym roku po jeździe na rolkach bardzo późno wracałam z Błoń do domu. Czasem nawet o 1 w nocy. Mimo że jeździłam bardzo ostrożnie, miałam odblaski i światełka, i tak parę razy otarłam się o samochód mając zielone światło na pasach.




Najgorszym dla mnie miejscem były pasy pod dawnym hotelem Cracovia. Dużo kierowców wjeżdża na nie na zielonej strzałce. Niestety widząc osobę wchodzącą na pasy odruchowo, dodają gazu aby zdążyć przed nią. Na rolkach poruszałam się szybciej, dlatego to zwykle ja mimo pierwszeństwa musiałam wyhamować.

O widoczności nie trzeba pamiętać jedynie jeżdżąc na rolkach. W odblaski możemy być również wyposażeni podczas jazdy na rowerze. Biegając po zmroku również musimy o nich pamiętać. Zwłaszcza teraz gdy zmrok zapada coraz wcześniej.

Ja staram się mieć na sobie zawsze kilka odblaskowych elementów. 

Buty ! Jeśli nie macie czasu w dzień i wiecie że często będziecie biegać również w nocy. Warto zwrócić na to uwagę podczas wybierania butów do biegania.

Najlepiej wyposażone są moje Nike Lunerglide +3. Każdy but ma trzy takie elementy: pasek z tyłu, odblaskowy znaczek z boku oraz ukryty - od wewnętrznej strony buta. Pod tym względem Lunary wymiatają :)


New Balance W870BC3 też sobie radzą, mają dwie świecące eNki od wewnątrz i od zewnątrz.


Reebok RealFlex - tu wprowadzili trochę dziwne rozwiązanie. Zamiast odblasków mamy fluorescencyjny znaczek Reeboka - świecący dopiero po naświetleniu. Inne wersje kolorystyczne nie mają nawet tego.


Free Runy z najnowszej kolekcji nie mają nic odbijającego światło. Poprzednie miały odblaskowe znaczki. Moje mają kolor który nieźle daje po oczach - niestety tylko w dzień.


Świecące elementy można znaleźć też na odzieży biegowej oraz na akcesoriach. Przy wyborze również na to można zwrócić uwagę.



Jeśli nie mam na sobie nic świecącego albo idę na rolki, i chce być dobrze widoczna z każdej strony, używam pasków które rozdawali kiedyś podczas promocji Mercedesa, wzięłam chyba z 6 :) Zakładam je wokół łydek albo kostek. 


Mam jeszcze taką latarkę zakładaną na głowę. Zwykle trzymam ją w ręku, bo szczerze to troszkę wstydzę się jeździć z lampką na czole. Zakładam ją czasem tam gdzie nikogo nie ma.

Dzięki tym małym rzeczom czuję się chociaż trochę bezpieczniej. Zwłaszcza gdy biegam w okolicach ulic. 
Pozdrawiam