04.06 Deszcz, warsztaty i siłownia

Komentarze (25) | 04.06.2013
Witam
Odkąd wróciłam do Krakowa ciągle pada, już zaczęłam tęsknić za upałami z początku maja. Mimo brzydkiej aury miałam wczoraj dość dużo energii i urządziłam sobie dłuższy spacer pod parasolem: na uczelnie z powrotem przez rynek około 8 km - wróciłam cała przemoczona. Trochę martwi mnie pogoda długoterminowa bo na razie nie widać szans na poprawę. To znaczy że nie prędko pobiegam na zewnątrz, pewnie też nie uda mi się zrobić ładnych zdjęć na bloga ehh idealnie na sesję :)

Zalany Kraków

Weekend spędziłam w Warszawie, głównym powodem dla którego pojechałam były warsztaty rolkowe odbywające się przy stadionie Narodowym o których pisałam tutaj. Wyjazd zdecydowanie się udał, miło spędzony czas wyjątkowo słoneczna pogoda i masa ludzi. Podczas darmowych warsztatów można było wypożyczyć rolki oraz skorzystać z pomocy instruktorów którzy uczyli zarówno tych początkujących jak i zaawansowanych rolkarzy. Pod koniec były również pokazy jazdy i konkursy. 



Pierwszy raz miałam okazję zobaczyć Stadion Narodowy z bliska.



W Warszawie oczywiście spotkałam się z Mary ! z tą samą z którą w niedziele będę biegła She runs the  nigtht, i z tą samą która po naszym spotkaniu opublikowała moje zdjęcia na blogu a kilka godzin później w obawie o swoje życie napisała sms czy ma je usunąć :) 

Dzisiaj w końcu idę na siłownię !!! w końcu, bo aż wstyd się przyznać, cały maj sobie odpuściłam i ostatni raz pokazałam się w moim Purze przed weekendem majowym. Zrobię sobie jakiś lekki obwodowy na rozgrzewkę i trochę pobiegam. Czas wrócić do formy :) 

Pozdrawiam