29.05 - Zakupy ???

Komentarze (37) | 29.05.2013
Witam
W ostatnim czasie chyba kupiłam więcej rzeczy niż zwykle. Wszystko zaczęło się od powtórki Rossmanowej promocji "-40% na kolorówkę i pielęgnacje twarzy" za pierwszym razem wzięłam, lakiery, maseczki i płyny dwufazowe, później wróciłam  po błyszczyk, liner i cień. Dzisiaj na koniec kupiłam jeszcze róż Bourjois z lakierem Manhattan jako prezent na dzień matki, bo w końcu zobaczyłam się z mamą.

Moja całość:

w jednym Rossmanie nawet udało mi się dorwać rozchwytywany Oleśkowy lakier z blogerskiej serii Wibo

+ prezent dla mamy:


Będąc już w galerii zajrzałam do H&M:


Na końcu zaliczyłam Auchana i wielkie żywnościowo-kurczakowo- ryżowo-płatkowo- owocowe zakupy. W rezultacie bardzo szybko i łatwo wydałam jakąś część swojej wypłaty a jeszcze nie dawni narzekałam że przez pracę i uczelnie nie mam czasu na siłownię i bloga. Po poście Ani zaczęłam się zastanawiać czy ja na pewno zaoszczędziłam na tej promocji. W końcu zazwyczaj jest tak że wielkie sklepy nigdy nie dopłacają do przecenionych produktów, prawie zawsze na nich zarabiają więc całkiem prawdopodobne że Rossman i tak zarobił na nas robiąc promocję -40%. 

Normalnie nie zdarza mi się kupować tyle rzeczy na raz, w sumie nie jestem pewna czy bez promocji kupiłabym 1/4 z tych produktów, Np: maseczki z saszetkach wylądowały w koszyku tylko dlatego że były poniżej 1 zł, lakierów mam pełno ale przecież "nigdy nie zaszkodzi mieć więcej" na brak tuszów nie narzekam bo mam 3, oprócz tego używam prawie cały czas konturówki w żelu która mi wystarcza na około rok więc nie potrzebowałam linera. Płyny do demakijażu też mam ale szybko mi się kończą i to był taki zapas. 

Zapas maseczek ?

Dopiero po przemyśleniach zaczynam sobie zdawać sprawę że zostałam trochę zmanipulowana przez sklep, widząc promocję poszłam i zrobiłam spore zakupy których tak naprawdę nie potrzebowałam. No ale cóż taka chyba jest nasza kobieca natura. 

Wracając do promocji, bardzo często odzież w sieciówkach kupuję przy okazji obniżek. Staram sobie to wszystko planować. Trzeba znać dwie daty: przecena letniej kolekcji zaczyna się w pierwszym dniu wakacji czyli około 21 czerwca. Przecena kolekcji zimowej jest zazwyczaj w pierwszy dzień po świętach bożonarodzeniowych około 27 grudnia ( przed sylwestrem :) przed tymi datami staram się trochę zaoszczędzić. Zwykle robię też miejsce w szafie wystawiając część rzeczy na allegro. Później idę w pierwszy dzień obniżek i robię większe zakupy, (wtedy można jeszcze kupić rzeczy w popularnych rozmiarach). Niestety promocje z ostatnich lat nie umywają się do tych które były około 2009 roku kiedy udało mi się praktycznie wszystko kupić za połowę ceny. Perełki można znaleźć też już na ostatniej obniżce pod koniec sierpnia i lutego. 

Tyle o zakupach :) 

Zaraz idę pobiegać, czas wypróbować miętowe Lunareclipse+3


Pozdrawiam