Miesiąc walki z boczkami

Komentarze (39) | 10.03.2013
Witam
Zauważyłam że jeden z moich ostatnich postów wzbudził spore zainteresowanie. Chodzi o moje dołączenie do wyzwania Jah-stiny o nazwie Stop muffin top. Spora część osób zadeklarowała  że też będzie ćwiczyć, inni twierdzili że ten trening to strata czasu.

Co ja o tym myślę:
Po pierwsze - trening Tiffany będę robiła dodatkowo, nie mam zamiaru rezygnować z biegania, siłowni i odpowiednich jadłospisów. Nie uważam że 10 min lekkiego treningu rano, po ktorym nawet nie mam zadyszki to strata czasu, na pewno po nim nie zabraknie mi sił na wieczorną siłownię. Nie uważam też że po 30 dniach zobaczę powalające efekty i w cudowny sposób pozbędę sie boczków których nabawiłam się kilka lat temu. Nie mam pojęcia czy ten trening faktycznie działa. Czytałam pozytywne opinię osób które go ćwiczyły, nie znalazłam negatywnej opinii osoby która robiła go przez dłuższy czas - może słabo szukałam.

W takim przypadku mogę zrobić jedno : wypróbować go, a nawet ogłosić sobie miesiąc walki z boczkami.

Miesiąc walki z boczkami

Czyli miesiąc przez który skupię się na tej partii jak nigdy dotąd. Na pewno przez 30 dni będę robić trening Tiffany. Do tego mogę dołożyć dłuższe masaże tych miejsc masażerami z użyciem kremów antycellulitowych. Spróbuję poszukać jeszcze jakiś innych metod w internecie. Nie rezygnując jednocześnie z treningów na siłowni. Teoretycznie nie da się wyszczuplić tylko jednej partii, ale to ma być tylko test, który potwierdzi albo zaprzeczy tej teorii. Nie nastawiam się na nic, podchodzę bez entuzjazmu. Zobaczymy

Oczywiście możecie się dołączyć - może takiej motywacji potrzebujecie. Nie namawiam na siłę nikogo, ale pewnie miło by było dostać od kogoś zdjęcie z efektami.

Jeszcze jedno małe spostrzeżenie. Ogólnie każdy wie że boczki są spowodowane niewłaściwą dietą. Nie każdy juz wie że mamy je również przez źle dopasowaną bieliznę lub za ciasne spodnie ( wspomniała o tym Magdalena). Wiem to po sobie. W technikum mój metabolizm zwolnił i zaczęłam tyć, chociaz jadłam cały czas tak samo. Mimo tego spodnie kupowałam nadal w tym samym rozmiarze co wcześniej. Efekty mam do dziś :)

Jeśli nie wierzycie spójżcie na tą panią, którą można już nazwać ofiarą ciasnych spodni KLIK

Później przydaloby sie zrobić miesiąc walki z cellulitem.

Pozdrawiam