06.03 Tiff, Boks i...

Komentarze (30) | 06.03.2013
Witam
Znowu mamy piękną pogodę. Ja już dzisiaj jestem po dwóch śniadaniach, jednym wyjściu, i treningu z Tiffany. W tym momencie robię obiad - kurczaka z ryżem i kaszą. Jedną porcję będę musiała zapakować sobie do pudełka - za 1,5h wychodzę na uczelnie, później od razu na siłownię...jak wrócę to pewnie padnę.

Jak moje wrażenia po treningu z wyzwania ?
W sam raz na rozruszanie się rano. Ćwiczenia proste, chociaż w pewnym momencie Tiffany nadała takie tępo, że nie mogłyśmy z kuzynka nadążyć. Pracujemy głównie biodrami i ramionami. Wszystko w rytm muzyki, w pewnym momencie to co robimy przypomina taniec. Zrobiłam go bez problemu mimo bólów mięśni, więc nada się dla początkujących. Zobaczymy czy sprostam wyzwaniu i zrobię go przez 30 dni z rzędu.



Tak jak planowałam wczoraj byłam z Fitnesslandią na boksie. 
Wcześniej chodziłam na takie zajęcia około pół roku. Teraz miałam przerwę która trwała może z rok. Szczerze nie wiedziałam czego się spodziewać, zastanawiałam się czy będę pamiętać ciosy i ruchy. Jednak nie  było tak źle, wróciłam do domu bardzo zadowolona i naładowana pozytywną energia.
Wczesnej zapisałam się na zajęcia nie ćwicząc wcześniej nic, miałam słabe ręce i to chyba najbardziej przeszkadzało mi w treningach. Po męczącej rozgrzewce z trudnością utrzymywałam je w górze. Przez ostatni rok ćwiczyłam ( bardziej/mniej regularnie ) na siłowni i widzę ogromną różnicę. Problem opadających rąk zniknął, jak widać ćwiczenia silowe bardzo dużo dają. Nie wiem jakie macie podejście do tego typu zajęć, z resztą mówcie co chcecie - wg mnie dziewczyna w rękawicach wygląda świetnie :)


Jeśli nie znacie bloga http://www.fitnesslandia.pl/ z czystym sumieniem mogę go polecić. Autorka prowadzi zdrowy tryb życia, ćwiczy na siłowni no i chodzi na BOKS a efekty widać gołym okiem - progress. Jeden z jej ciekawszych postów to : Jak zacząć trening siłowy krok po kroku - wiele osób o to pytało - możecie sobie zobaczyć.


Końcówka mojego tygodnia będzie bardzo ciężka. Dopiero dwa dni temu pokazywałam wam mój "lajtowy" plan zajęć na nadchodzący tydzień. Teraz troszkę się zmieniło i wygląda tak:



Nie wiem jak ale znajdę czas na: sen, regularne posiłki i bloga. :)
Pozdrawiam