Powody dla których nie ćwiczymy cz 3

Komentarze (30) | 09.02.2013
Witam
Dzisiaj kolejny, trzeci już wpis na temat powodów dla których nie ćwiczymy.
Kilka słów na temat kolejnych wymówek:



Wymówka 6: Boimy się że dzięki mięśniom, nasza sylwetka będzie wyglądać męsko
To prawda, wiele kobiet boi się podejść do treningu siłowego w obawie przed "dużymi muskułami" które nie wyglądają kobieco. W internecie widzimy czasem zdjęcia kulturystek, które mają większe mięśnie niż co drugi facet. Niestety to nie jest tak że wystarczy pójść na siłownie, aby nasze mięśnie stały się widoczne. Kobiety maja niższe poziomy hormonów niż panowie, pozwalają one na rozwój mięśni ale nie w takim stopniu jak u mężczyzn, którym ze względu na wyższy poziom testosteronu - jest łatwiej. Niektóre kobiety zajmujące się kulturystyką stosują sztuczne metody wzrostu mięśni.

Wymówka 7: Ćwiczenia szybko nam się nudzą
Więc trzeba spróbować czegoś nowego. Nie należy się ograniczać do jednej formy aktywności fizycznej bo możliwości mamy całą masę. Możemy zacząć od ćwiczeń "na dywanie" jeżeli znudził ci się Skalpel bądź jest już za prosty spróbuj Jillian Michaels, Mel B, Insanity, P90x, Zuzkę Light czy BodyRock. Jak w nie chcesz zostać w domu możesz pobiegać, pojeździć na rowerze,popływać, iść na rolki bądź na siłownie czy do klubu fitness. Zajęć do wyboru jest bardzo dużo : od typowych fitness: Pilates, Step, Fit Ball, Bpu, Abs, Streaching przez taneczne do tych związanych ze sztukami walki. Jak nie lubisz jak ktoś narzuca ci co masz robić znajdź odpowiedni plan i spróbuj treningu siłowego.

Wymówka 8 Nie wiemy od jakich ćwiczeń mamy zacząć
Ze mną jest tak: jak idę na siłownie zawsze mam zaplanowany cały trening. wiem po kolei co będę robić : na początku rozgrzewka na orbitreku potem krążenia ramionami, skłony itp. Później zaczynam trening obwodowy: nogi, plecy, klatka, barki, biceps, triceps - na końcu robię brzuch albo i nie - jak mam czas i czuje się na siłach zostaje mi bieżnia. I tak 3 razy w tygodniu. Wiele osób nie ma pojęcia za co się zabrać i albo robią aeroby albo podchodzą do maszyny która pierwsza rzuci im się w oczy. W tym wypadku drogi są dwie : albo szukamy sobie trenera który rozpisze nam odpowiedni trening i dietę - w Pure akurat jest drogo ale w mniejszych siłowniach taka rozpiska kosztuje 50 - 100 zł albo dokształcamy się w tym temacie: tutaj mogą pomóc specjalistyczne fora internetowe gdzie można znaleźć przykładowe plany treningowe.

Wymówka 9: Chodzenie do klubu fitness wiąże się z kosztami
Karnet Open do siłowni średnio kosztuje od 80-200 zł to jest trochę ale można potraktować tą kwotę jako inwestowanie we własne zdrowie. Na dłuższą metę niezdrowy tryb życia jest droższy. Często kluby dają zniżki jeżeli podpisze się umowę na dłuższy okres czasu. Ja przy zakupie swojego pierwszego karnetu zadeklarowałam się ze będę chodzić rok, nadal tam jestem, minęło już 1,5 roku.

Wymówka 10Nie umiemy zmienić swoich przyzwyczajeń
To już zależy tylko od nas. Nie patrzmy w przeszłość - rozpocznijmy nowe lepsze życie.




Inne wymówki ( niektóre podesłaliście mi wy) 

Nie chce nam się / jesteśmy leniwi - osoba leniwa dopasuje pod siebie połowę w wymówek które wymieniłam. 
Mamy okres - na szczęście to tylko kilka dni w miesiącu.  Niektórym dziewczynom miesiączka nie przeszkadza w ćwiczeniach. 
Przestaję bo nie widzę efektów - do efektów trzeba czasu , przy odpowiednim treningu i diecie pierwsze (wynikające najczęściej z pozbycia się nadmiaru wody) można zobaczyć już po 2-3 tygodniach
Mam kontuzje - niestety w tym przypadku trzeba poradzić się lekarza. Może jest jakaś forma aktywności która możemy wykonywać ?
Boimy się bólu - zakwasy można wytrzymać - prawidłowo wykonywanie ćwiczenia nie powodują bólu.