Glikogen czy tłuszcz??

Komentarze (20) | 22.11.2012
Witam
Dwa dni temu zabrałam się za czytanie książki pt: "Bieganie i odchudzanie dla kobiet" autorstwa Jeff'a i Barbary Galloway ,i przeczytałam już chyba z połowę. Wiem już ze książka skierowana jest do kobiet które szukają swojej motywacji do biegania i ćwiczeń, np jest dużo wskazówek dla zapracowanym mam, które nie mają czasu na nic.


Po stanikach sportowych, otarciach i dziale o miesiączkach i menopauzie ( którą sobie darowałam) było kilka wzmianek dotyczących naszego "paliwa" podczas biegania czyli tłuszczu i glikogenu. 

Tam znalazłam zdanie którego nie rozumiem i nie bardzo jestem się w stanie z nim zgodzić: 


To co ja wiem o spalaniu tłuszczu i glikogenu ( w skrócie)

Glikogen są to węglowodany złożone magazynowanie w naszych mięśniach. Podczas treningu w pierwszej fazie spalamy własnie jego a później dopiero tłuszcz, dlatego że magazynowany on jest na "gorsze czasy" Zapas glikogenu kończy się pomiędzy 15 a 30 min, dlatego podczas redukcji krótszy trening nie ma sensu. Osoby bardzo otyłe mogą w ogóle nie przechodzić na spalanie tłuszczu. 
Glikogen zawsze spalamy wcześniej, jest jednak jeden wyjątek kiedy podczas treningu spalamy od razu tłuszcz. Dzieje się tak gdy biegamy rano, przed śniadaniem węglowodanowym. Nie jest to jednak najzdrowsze dla naszego organizmu ale daje najszybsze efekty, 

Dlatego nie rozumiem zdania 
"Jeżeli trenujesz na miarę swoich możliwości, będziesz przechodziła na spalanie tłuszczu już od samego początku, podczas marszu."

co to znaczy biegając na miarę swoich możliwości ? 
Jeżeli moje max na bieżni to coś koło 14 km/h to biegając tyle będę biegała na miarę swoich możliwości ? No ale przecież to nie jest marsz ?!? 

w ogóle przejście od samego początku na spalanie tłuszczu raczej nie możliwe. 

Może to po prostu błąd w tłumaczeniu książki ? 

Co tym myślicie? Może ktoś potrafi rozwiać moje wątpliwości ? 

Pozdrawiam