Włosy aktualizacja i pielęgnacja + test serii MoistureProtect

Komentarze (50) | 19.02.2015
Ostatni wpis na blogu dotyczący pielęgnacji moich włosów powstał już ponad rok temu. Myślę że najwyższy czas zrobić jego aktualizację, bo od tego czasu sporo się zmieniło. Dbaniem o swoje włosy "na poważnie" zajęłam się w marcu 2013 roku. Po 8 miesiącach intensywnego nawilżania i olejowania, z przesuszonych włosów: kilk udało mi się uzyskać efekt widoczny na pierwszych dwóch zdjęciach. Od tego czasu trzykrotnie skracałam ich długość i pewnie w całości udało mi się pozbyć zniszczonych końcówek, rozjaśnianych samodzielnie w domowych warunkach. 




Moje włosy z natury są lekko pofalowane, bardzo się puszą i zawsze miałam problem z ich ułożeniem, Umycie bezpośrednio przed pójściem spać nie wchodziło w grę, bo na następny dzień zwykle wyglądały koszmarnie. Mycie w dzień i pozwolenie na to aby wyschły same, również nie rozwiązywało problemu, a na codzienne używanie prostownicy nie mogłabym się zdecydować. Najlepszym rozwiązaniem dla mnie okazało się modelowanie włosów na szczotce przy użyciu suszarki. Robię to 2-3 razy w tygodniu po każdym myciu. Lekko wilgotne suszę przez około 20 min, dzięki temu są gładkie i wyglądają dobrze aż do następnego razu. Filmik jak wymodelować włosy na szczotce możecie znaleźć tutaj

W ostatnim czasie miałam możliwość przetestowania nowości od marki Philips przeznaczonych do stylizacji włosów. W skład linii MoistureProtect wchodzi suszarka i prostownica. Oba produkty zostały wyposażone w specjalną technologię, która podczas ich stosowania, chroni naturalne nawilżenie włosów. Zarówno suszarka jak i prostownica, posiadają czujniki, które określają temperaturę włosa i w razie potrzeby obniżają temperaturę aby nie doprowadzić do ich przegrzania czy nawet uszkodzenia. 




Największą różnicę widzę podczas suszenia włosów. Do tej pory używałam zwykłej suszarki bez jonizacji, dlatego byłam bardzo pozytywnie zaskoczona już od pierwszego użycia. Problem spuszonych włosów zniknął. Do wyboru mamy kilka ustawień temperatury (od zimnego po gorący, ja wybieram ciepły) oraz program ThermoProtect czyli dodatkowa ochrona przed przegrzaniem. Prędkości nawiewu mamy dwie, a dzięki dużej mocy: 2300 W możemy wysuszyć włosy  naprawdę szybko. Funkcja MoistureProtect działa na zasadzie podczerwieni, specjalny sensor określa temperaturę włosa i automatycznie zatrzymuje nagrzewanie kiedy włosy są już suche, Jeżeli potrzebujemy np wymodelować włosy cieplejszym powietrzem, możemy wyłączyć tą opcję. W komplecie mamy koncentrator ( używam jej cały czas) oraz dyfuzor do włosów kręconych. 




Prostownicy używam rzadziej. Czasem wygładzam nią włosy gdy mam mało czasu przed wyjściem z domu bądź używam jej do zrobienia delikatnych loków. Ta nadaje się do tego idealnie, bo nagrzewa się bardzo szybko (15 sek) co pozwala oszczędzić czas np przed porannym wyjściem z domu . Dodatkowo świetnie sobie radzi na niższych temperaturach  (150 -175 stopni), poza tym podobnie jak suszarka posiada posiada technologię jonową, która wygładza łuskę i zapobiega elektryzowaniu się włosów. Dodatkowo czujnik znajdujący się w płytkach, diagnozuje włosy 30 razy na sekundę i dobiera do nich odpowiednią temperaturę, tak aby zachowały naturalne nawilżenie. To dla mnie bardzo istotne w pielęgnacji włosów. 




Jakość wykonania i eleganckie wzornictwo na pewno są dodatkowym dużym plusem. Więcej informacji na temat produktów można znaleźć tutaj i tutaj

 

W twarzą kampanii Philips Moisture Protect została Anna Dereszowska 



W ciągu ostatniego roku kolor moich włosów się zmienił. Od ponad 5 lat, średnio co 2 miesiące, farbowałam włosy w domu ulubioną farbą w kolorze słodkiego cappuccino. W listopadzie zeszłego roku nabrałam ochoty na coś nowego i w końcu zdecydowałam się na znaczne ciemniejszy odcień, zbliżony to mojego naturalnego koloru, oraz słoneczny refleks (flamboyage) który wygląda bardziej naturalnie niż ombre. W tym momencie nie muszę już farbować odrostów bo są prawie niewidoczne. Za jakiś czas wybiorę się na odświeżenie koloru i refleksów. 

Koloryzacja pod okiem Sylwii Gaczorek, salon fryzjerski Maniewski Kraków


Jeżeli chodzi o kosmetyki do pielęgnacji włosów to ich lista nie jest zbyt długa. W tym momencie praktycznie już w ogóle zrezygnowałam z olejowania włosów. Szampon Joico K-Pak o pojemności 1litra udało mi się kupić w TK Maxx, jest wydajny i sprawdza się dobrze. Raz w tygodniu używam maski Nourishing Hair Bulding Pak z Davinesa. Odżywek używam przy każdym myciu, do nich nie przywiązuje zwykle dużej uwagi, zwykle kończą się u mnie najszybciej. Najczęściej wybieram te kolorowe z Garniera, Nivea Long Repair, lub Kallos Latte. Dodatkowo zawsze Gliss Kur dwufazowa w sprayu bez spłukiwania i serum na końcówki. 



Wpis powstał przy współpracy z marką Philips
Pozdrawiam