Przepadłam

Komentarze (37) | 31.10.2013
Witam
Od ponad dwóch lat chodzę do Pure Fitness, i jakoś nigdy nie pomyślałam o zmianie siłowni. Nigdy nie brakowało mi tam maszyn, odpowiednich przyrządów czy sauny z basenem. Teraz mam możliwość korzystania ze wszystkiego i nie mam zamiaru tego zmarnować.





Gdybym wiedziała, że tak mi się spodoba zmieniłabym ją już dawno. Teraz mogłabym na niej siedzieć praktycznie cały dzień.

Na początku rozgrzewka, później ćwiczenia na maszynach czy z użyciem hantli, bądź innego sprzętu znajdującego się w strefie X-fit. Nie pytajcie co ćwiczę, na razie nie mam konkretnego planu. Raczej się rozgrzewam, bo właśnie chyba skończył mi się okres w którym po każdym ćwiczeniu siłowym mam mega 3-dniowe zakwasy.
Później aeroby i to raczej bieżnia, tutaj każda ma duży telewizor. Akurat z nich nie korzystam, bo mnie rozpraszają, no chyba że mam zamiar iść na "siódemce" przez ponad godzinę z nudów w niedzielne popołudnie - jak to było ostatnio przy "Ugotowanych".
Później "chwila" relaksu w postaci dwóch godzin "basen-sauna-leżak" :)



Do wyboru mam sporo zajęć ale jeszcze nie zastanawiałam co mogłabym wypróbować. Osobiście uwielbiam nudny Step. Nie przepadam za Zumbą, a Yogę odpuszczam.
Może AquaZumba ? brzmi fajnie i nie będzie mi wstyd gdy pomylę układ, bo i tak nie będzie widać :) albo po prostu Aquaaerobik - nigdy nie byłam na żadnych zajęciach grupowych w wodzie.

Na pewno czeka mnie dużo pracy, dzisiaj właśnie byłam na pierwszym treningu personalnym. Już wiem że za mało pracowałam nad rozciąganiem, a zanim cokolwiek zaczniemy robić muszę skontaktować się z fizjoterapeutą (kolano-tak).

No i przepadłam, czy raczej się rozleniwiłam, ale już wracam. Jutro czeka mnie obiad u babci i tradycyjnie pewne dostanę reklamówkę cukierków odpustowych z kramu pod cmentarzem :)
te święta...

Pozdrawiam