AcroYoga

Komentarze (47) | 23.10.2013
Witam
Czy chodziliście kiedyś na Jogę ? Ja tak, nawet przez kilka miesięcy dosyć regularnie, jednak na pewno nie były to moje ulubione zajęcia. Zaczynając miałam wrażenie że jestem najmniej rozciągnięta ze wszystkich. Czasami z równowagą też miałam problem, chyba nie potrafiłam się odpowiednio wyciszyć. Podczas 1,5h godzinnych zajęć zawsze kilka razy myślałam o ucieczce z nich. Zdecydowanie u nas najlepsze ćwiczenia były na sam koniec, i nie mówię tutaj o tym co robiło się przy odpoczywaniu ;)



Zwykle po godzinie zaczynaliśmy ćwiczenia w parach albo trójkach. Były one znacznie trudniejsze od tego co robiliśmy same na matach. Często były to stania na rękach, albo półstania oraz pozycje w których dwie osoby pomagały nam się odpowiednio dobrze rozciągnąć - naciągając nas w obie strony. Myślę że to co robiłyśmy w podczas tych zajęć, to tylko namiastka tego co robi się na Acrojodze czyli zajęciach polegających na połączeniu jogi z akrobatyką.





Pozycje robione w dwójkę czy trójkę na pewno wyglądają świetnie, jednak sama nie wiem czy odważyłabym się zawisnąć na kimś głową w dół. Na pewno wzięłabym udział w takich warsztatach, ale tylko pod warunkiem że ćwiczyła by ze mną znajoma zaufana osoba, i bez obietnicy że cokolwiek mi się uda albo że próby nie skończą się paniką bądź śmiechem. Z tego co wiem większych miastach w Polsce można trafić na takie zajęcia (chyba nawet Mary opowiadała mi że była na podobnych). 



odważylibyście się na taki rodzaj aktywności fizycznej ?
Pozdrawiam