Kosmetyczna sobota: Lakiery

Komentarze (32) | 07.09.2013
Dzisiaj szybki post o lakierach do paznokci. Chyba pamiętacie moich ulubieńców z Manhattanu kilk, celowo zostawiłam je w Londynie. Pomyślałam: kupie nowe a tutaj się przydadzą. Jako że do SupermPharm mam bliżej niż do Rossmana, zaczęłam przyglądać się Essie i w końcu zdecydowałam się na 3 kolory.




Skorzystałam z promocji a 3 lakiery kupiłam w dwóch różnych dniach. Do środy dowolny kolor kosztował 27,99 zł + mini Essie w kolorze turkusowym. Wybrałam wtedy  róż nr 73 "Cute as a button" taki mój ulubiony odcień. Przy kasie okazało się że miniatury już się skoczyły. Powiedziałam: ok rozumiem że "do wyczerpania zapasów"  promocja dzisiaj się kończy.

W następnym dniu wyszła nowa gazetka z nową promocją: "2 w cenie 1" Do dowolnego lakieru można dobrać drugi ale musi być z najnowszej kolekcji - Neony. Zdecydowałam się wtedy na banalną mięte nr 98 "turquoise & caicos" z nowej kolekcji spodobał mi się intensywny fiolet nr 261 "Dj play that song".
Przy kasie okazało się że pani kasjerka nie wie o obowiązującej promocji. Na dodatek próbowała mi wcisnąć turkusową miniaturkę zamiast pełnowymiarowego lakieru - tą samą której dzień wcześniej już nie było (akurat byłam w tej samej kasie) Dostawa dzień po skończeniu promocji ? wątpię - po prostu z jakiegoś powodu dzień wcześniej nie dostałam jej i już. Po pokazaniu promocji w gazetce udało mi się je kupić 2 w cenie 1.

Promocja nadal trwa do 18 września, także jeżeli ktoś poluje na Essie watro kupić je teraz bo wychodzą po 17,50 zł. Na początku tygodnia, na lotnisku widziałam je po 46 zł. Do trwałości się raczej nie przyczepie. Od środy ten różowy ładnie mi się trzyma, mimo że kilka razy zmywałam naczynia. Za to byłam bardzo niezadowolona z droższych OPI. U mnie się nie sprawdziły: nie kryły i były nietrwałe.

A oto moja cała lakierowa kolekcja:


Jak widać przeważają w niej róże i fiolety. Niektóre się nawet powtarzają :)
Pozdrawiam
P.S. Rozwiązanie konkursu już jutro - naprawdę ciężko jest cokolwiek zrobić z 1600 linkami YT :(