Wakacyjna walka z cellulitem

Komentarze (41) | 19.05.2013
Witam
W dzisiejszym poście przedstawię wam czego będę używać w wakacje do walki z cellulitem. Niestety nie jest go łatwo się pozbyć. Czasami jest tak że przy intensywnych ćwiczeniach mam go naprawdę bardzo mało, później wystarczy tylko kilka tygodni lenistwa i niestety widać go już nawet przy napinaniu mięśni. Chyba najlepiej było podczas poprzednich wakacji, kiedy stał się już taki drobny że ledwo go było widać.  Teraz po zimie już nie jest tak dobrze ale zamierzam być wytrwała.

Aby pozbyć się, bądź zmniejszyć widoczność skórki pomarańczowej trzeba przede wszystkim zmienić nawyki żywieniowe. Powinniśmy ograniczyć używki ( alkohol, papierosy), węglowodany proste i tłuszcze zwierzęce oraz sól. Smażenie zastąpić pieczeniem bądź gotowaniem na parze. Zwiększyć ilość wypijanej wody do dwóch litrów dziennie. Dobrym rozwiązaniem na pewno będzie zielona herbata która pomaga oczyścić organizm- sama od dawna piję tylko taką.

Będzie nam łatwiej jeśli dołożymy do tego ruch. Naszym sprzymierzeńcem będą regularne aeroby : bieganie, rower, skakanka, rolki.

Masaż + odpowiedni krem - Sam nie wystarczy ale przy ruchu i odpowiedniej diecie może przynieść szybsze rezultaty. Dzięki masowaniu, szczotkowaniu poprawiamy krążenie krwi. Z kremami bywa różnie, sama balsamuje całe ciało codziennie więc to dla mnie żadna różnica czy wezmę coś nawilżającego czy antycellulitowego. Zwykle w brzuch uda i pośladki wcieram coś na skórkę pomarańczową a do reszty używam zwykłego balsamu. Rezultaty pokrywają się z intensywnością aktywności fizycznej i moim odżywianiem. Kiedyś Mary zrobiła fajny eksperyment dotyczący właśnie kosmetyków antycellulitowych, jedną nogę przez określony czas smarowała żelem, drugą serum. Wyniki można było porównać gołym okiem Klik

Tabletki na cellulit - jest ich sporo i nie kosztują mało - Cellu off, Inneov cellulit, Deto Cell - nie używam mam w domu jeszcze spory zapas Cellu Offu. Ogólnie nie wierze żadnym suplementom na odchudzanie, ale kiedyś stosowałam Inneov - dawniej był jeszcze w formie saszetek ze słodkim proszkiem do rozpuszczania. W wieku 20 lat piłam to przez 3 miesiące bez żadnych ćwiczeń. Cellulit prawie zniknął - po przerwaniu kuracji powrócił do swojej początkowej formy.

Przede wszystkim regularność !

A oto moje kosmetyki:


Dr Irena Eris Body Art - Trójaktywny krem antycellulitowy - zużyłam już 1/4 opakowania. Muszę przyznać że jest gęsty i bardzo wydajny.




Dermedic - żel pod prysznic eliminujący cellulit - dołączony był do jednego z ShinyBoxów żel który był w komplecie już zużyłam. 


Czekoladowy peeling cukrowy z Organique - znaleziony w najnowszym Shiny - zapach po prostu obłędny!


Rossmanowe zabawki: masażer, łapka i szczotka. Wiele osób polecało mi bański chińskie - niestety nie mogę ich używać ze względu na kruche naczynka które mam na udach. W ostatnim czasie ich ilość się zwiększyła. Rozważam skleroterapię. 

Pozdrawiam