Witam
Dzisiaj część dalsza zakupów. W ostatnim poście wspominałam że planuję kupić trochę rzeczy typowo sportowych. Miałam udzielić też kilku wskazówek.

Wskazówka 1
Jeśli nosisz rozmiar nie większy niż M a numer twojego obuwia nie przekracza 39 zanim coś kupisz przeglądnij dziecięce kolekcje. Sama często zaglądam np do H&M czy Zary, gdzie dziecięca rozmiarówka kończy się na 170 cm. Ze sportowymi rzeczami jest bardzo podobnie. Ceny butów czy ubrań Junior są nawet o 40% niższe od cen rzeczy z damskiego asortymentu. 

Nie dawno zastanawiałam się nad zakupem butów na siłownię. Upatrzyłam sobie dwa modele :


Wybrałam Reebok RealFlex. Buty te dostępne są w dziecięcej rozmiarówce która dodatkowo jest zawyżona i kończy się na rozmiarze 39. Koszt Reeboków w cenie regularnej był niewiele większy niż szaro-różowych przecenionych Nike. Wybór nie był trudny Nike były dużo twardsze i cięższe. RealFlexy wydają bardziej przewiewne i mają elastyczną podeszwę. Największy rozmiar tych  "juniorów" to duże 39. Sama  mam typową 38 a wzięłam rozmiar mniejsze. 






Ten sam model w innej wersji kolorystycznej dostanie w prezencie urodzinowym moja kuzynka , która nie czyta mojego bloga :) 






Najwyższy czas pozbyć się Pum. Byłam z nich bardzo zadowolona - służyły mi przez kilka lat - niestety są już mocno zużyte i wytarte na pięcie. 


W tym samym sklepie kupiłam jeszcze jedne buty. Na stojaku z przeceną znalazłam pojedyńczą parę panterkowych Conversów w  naprawdę dobrej cenie. Nie przeszłam obok nich obojętnie. 



Pozdrawiam
Witam
Dzisiaj znowu post na szybko, bo za chwilę jadę do rodziców. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo lubię wyprzedaże. Często jest tak, że oszczędzam właśnie na dzień rozpoczęcia się obniżek. Zazwyczaj pierwszy dzień obniżek kolekcji letniej jest około 21 czerwca, czyli w dniu w którym uczniowie idą po świadectwa. Kolekcje zimową przecenia się dzisiaj, czyli w pierwszym dniu po świętach bożonarodzeniowych.

Tak więc dzisiaj, wstałam wyjątkowo wcześnie i poszłam na "łowy" jednak chyba nie byłam w humorze na zakupy. Na początku weszłam do Bershki, w której było chyba więcej ludzi niż dostępnej odzieży... Kolejka do przymierzalni zawijała się przy kasach, a ta do kas kończyła się koło przymierzalni. Zabrałam dwie, od dawna upatrzone spódnice zapłaciłam i wyszłam. - Wkrótce przydadzą mi się letnie rzeczy :) Weszłam również do Stradivariusa, gdzie kupiłam komplet dwóch złotych bransoletek, wyjątkowo dobrze obniżonych : z 54,90 na 19,90 Spódnice przymierzyłam dopiero w domu. Myślałam nad tym aby ewentualnie jedną z nich zwrócić, ale spodobały mi się na tyle że zostawiam obie :




Na modelce w sklepie internetowym prezentuje się ona tak: 


Martwi mnie tylko ich długość. W płaskich butach chyba troszkę będą włóczyły mi się po ziemi 

i bransoletki: 



Po zakupach w galerii Krakowskiej pojechałam na chwile do Bonarki, ale tam również była masa ludzi. Zjadłam tylko obiad i pojechałam do mieszkania. 

W najbliższym czasie planuję kupić sobie trochę odzieży typowo sportowej. Oczywiście nie chce za nią przepłacać. Może napiszę kilka postów o tym gdzie tanio można kupić fajne rzeczy do ćwiczeń ? Co o tym myślicie ? W końcu czas obniżek :)

Przypominam o konkursie który jest poniżej

Pozdrawiam
Witam
Przepraszam za moją tygodniową nieobecność. Zanim napiszę, co się działo u mnie przez ten czas ogłoszę mały konkurs.


Co trzeba zrobić ? 
1. Musisz być publicznym obserwatorem bloga lub fanem na facebooku -> http://www.facebook.com/bycidealna

2. Napisz 3 słowa, które zobaczysz jako pierwsze, z obrazka poniżej i odnieś się do nich. Jeśli to będzie nazwa ćwiczenia czy zajęć fitness to możesz napisać czy to robiłaś kiedyś, lubisz bądź nie itp.

3. Możesz też pobawić się w znalezienie wszystkich słów związanych z tematyką bloga. Osoba która będzie najbliżej otrzyma nagrodę niespodziankę. 

Konkurs trwa od dzisiaj do 30. 12. 2012 do godziny 23.59 wyniki ogłoszę 31.12


Nagroda : 

Osoba której komentarz najbardziej mi się spodoba otrzyma 2 zestawy:


Pierwszy to świąteczny zestaw kosmetyków w skład którego wchodzi : balsam do ciała, żel pod prysznic, płyn do kąpieli + mała myjka. Drugi to zestaw do stylizacji włosów. 


Czyli wypełniacz do koka, grzebień, gumki do włosów, szpilki, wsuwki oraz opaska. 
Do tego mogę jeszcze dołożyć grudniowy Shape z treningiem Ewy Chodakowskiej: 


+ Nagroda niespodzianka 
dla osoby która odgadnie lub będzie najbliżej liczby słów ukrytych na obrazku. 

Zgłoszenia
W komentarzu, odpowiedź ( nie zależnie od tego czy to będą 3 słowa czy liczba - może być to i to)  + adres e-mail. Reszta będzie weryfikowana po ogłoszeniu wyników. 

Pozdrawiam
Witam
Już zaczynam odczuwać mały świąteczny chaos. Dzisiaj kupiłam choinkę (moja pierwsza własna) jutro muszę znaleźć prezenty dla rodziny no i chyba jakieś ozdoby, oprócz tego mam jeszcze parę spraw do załatwienia...ehh

Wczoraj z chłopakiem wybrałam się na lodowisko. Tym razem nie było ślizgawek na Cracovi, więc musieliśmy znaleźć sobie coś innego. Trafiliśmy bardzo fajnie - na nieduże, z bardzo dobrym lodem przy ulicy Eisenberga w Krakowie. O godzinie 21:15 była na nim dosłownie garstka osób, mogłam w końcu na spokojnie poćwiczyć sobie samą jazdę. Po półtorej godziny byłam bardzo zadowolona. To mój drugi raz w tym roku.

Jak widać miałam  bardzo dużo miejsca dla siebie :)

Wczoraj również zjadłam coś czego chyba nie powinnam, ale nie mogłam się oprzeć. Był to mój ulubiony kurczak w cieście francuskim o którym pisałam TUTAJ. Tym razem zrobiłam go trochę inaczej. Mięso na samym początku, upiekłam w kombiwarze halogenowym - a więc nie było smażone. W sklepie wybrałam ciasto o obniżonej zawartości tłuszczu - długo zastanawiałam się nad nim, jednak zdecydowałam się na light bo normalne jest bardzo kaloryczne. Zrezygnowałam również z sera żółtego, w środku był tylko kurczak z przyprawami i odrobiną keczupu. Po upieczeniu w kombiwarze całość prezentowała się tak:



Było naprawdę pyszne !
Pozdrawiam

Witam
Dzisiaj znalazłam ciekawą informację dotyczącą wykonywania ćwiczeń w treningu siłowym w Shape z września 2008 roku. Sama zawsze starałam się na początku ćwiczyć dużą partię mięśni np: klatkę, plecy a później małą : biceps, triceps. Dlaczego ? Tutaj jest to bardzo dobrze opisane: 

W jakiej kolejności podczas treningu należy wykonywać ćwiczenia siłowe ?

Ćwiczenia należy podzielić na dwa rodzaje : jednostawowe, które wywołują ruch tylko w jednym stawie, oraz wielostawowe, które poruszają kilka stawów jednocześnie. Do pierwszej grupy można więc zaliczyć np. uginanie łokcia z hantlą (wzmacnianie bicepsa) czy też uginanie kolana ( wzmacnianie mięśni tylnej strony uda). Do drugiej grupy należeć będą np. wypady ( ruch w stawach kolanowych, biodrowych i skokowych) albo przysiady ( angażujące te same stawy co wypady). W czasie wykonywania ćwiczeń wielostawowych, ruch wykonuje kilka, zwykle dużych grup mięśni, a niewielkie mięśnie stabilizują ciało. Podczas trwania treningów wielostawowych, ruch wykonuje kilka, zwykle dużych grup mięśni a niewielkie mięśnie stabilizują ciało. Podczas trwanie ćwiczeń jednostawowych pracuje zwykle jedna, niekoniecznie duża grupa mięśniowa. 

Trening zacznij więc od ćwiczeń wielostawowych, a dopiero później przystąp do ćwiczeń jednostawowych. Jeśli odwrócisz tę kolejność, drobne mięśnie będą zbyt zmęczone, aby asystować większym grupom mięśni i ucierpi na tym technika ćwiczeń. Możliwe że nie będziesz w stanie trenować z dużym obciążeniem, wykonać zalecanej liczby powtórzeń lub serii. Efekt ? Trening nie będzie tak skutecznym jak tego oczekujesz. Rezultaty pojawią się z opóźnieniem lub nie będziesz z nich w pełni zadowolona. 
(Konrad Jałowiec,  Shape 9/2008)

Mam nadzieję że przyda wam się ta informacja :)

źródło
Pozdrawiam
Witam
Przepraszam za moją chwilową nieobecność niestety tak jakoś wyszło. W czwartek wybrałam się z chłopakiem do Krakowskiego Wodnego Parku. Popływaliśmy trochę, posiedzieliśmy w jacuzzi i pozjeżdżaliśmy na zjeżdżalniach . Mimo tego że bardzo dokładnie wysuszyłam włosy i ciepło się ubrałam, przeziębiłam się i w tą noc zakatarzona usnęłam chyba nad ranem. Być może to jakiś spadek odporności.

W piątek poszłam na siłownię zrobić trening, ale tym razem było to co innego niż zawsze bo ćwiczyłam razem ze Smoothie
W sobotę pojechałam do Zakopanego a wczoraj popsuł mi się laptop, z którym mam problemy już od wakacji. Nie wiem co z nim jest ale jest problem z obrazem, widać poziome paski. Może to być wina matrycy, taśmy lub karty graficznej. Na szczęście udało się znaleźć idealne rozwiązanie w tej sytuacji.  Oczywiście już przyzwyczaiłam się do dużego monitora i nie wyobrażam sobie powrotu do 15" ekranu notebooka.
Teraz moje centrum dowodzenia wygląda tak:


Dzisiaj od rana dalej czuje się źle i pewnie spałabym do 11 gdyby nie kurier, który rano przyniósł mi tajemniczą dużą przesyłkę. Okazało się że jestem w gronie blogerek które dostały świąteczny prezent od Laboratorium kosmetycznego Dr Irena Eris. W pudełku oprócz kosmetyków znalazła się również niebieska torba na laptop <3





Chyba najbardziej ucieszyłam się z zestawu do skóry wrażliwej i alergicznej. Po maściach od dermatologa moja twarz jest cały czas podrażniona przez co nie mogę używać zwykłych kosmetyków.




Kremy do rąk również bardzo się przydadzą, w zimie zawsze zużywam ich dużo, a mój poprzedni kwiatowy z L'ocitanne właśnie się kończy. 


 

Niedawno też przyszła paczuszka ze słodkościami od Ogorsi


I dosłownie przed chwilką świąteczny grudniowy Shiny Box : 


Tyle niespodzianek w ostatnim czasie. Mimo tego miałam problemy z laptopem byłam aktywna na Facebooku. Po raz pierwszy jedno ze zdjęć tak wam się spodobało, że zarobiło ponad 100 like-ów. Czy tak według was wygląda kobieta która  jest bliska ideału ? :


( Chyba po raz pierwszy tak długo piszę post, blogger ma dzisiaj problemy ze sobą - robi duże odstępy, nie chce wyśrodkowywać zdjęć, ehh... mam nadzieję ze to pierwszy i ostatni raz) 

Edit:  

I nagle zrobiła się 17 40 !   No to : 
- Musze zrobić sobie coś do jedzenia
- 19: 00 - 20:30 Joga !
- Później trening obwodowy
- Później z kuzynką oglądamy ostatni odcinek Dextera ! (poprzedni już prawie nas  przyprawił o zawał serca ! ) uwielbiam ten serial

Pozdrawiam
Witam
Nie dawno publikowałam Trening na boczki  w którym większość ćwiczeń opartych była na plankach. Dzisiaj pokażę wam propozycję Casey z Blogilates czyli  Muffin - Top-owego zabójce ( uwielbiam określenie muffin top)


Ten trening jest przeznaczony dla osób początkujących. Osobiście od dawna mam problem z boczkami. Teraz są już dużo mniejsze niż na początku, ale jeszcze nie pozbyłam się ich całkowicie. Mam wrażenie że za każdym razem kiedy odpuszczam sobie dietę i ćwiczenia, wszystko na początku "idzie w boczki". Ostatnio zauważyłam jeszcze że schodzą nierówno bo w tym momencie jeden jest większy od drugiego... 




Część ćwiczeń się powtarza ale jest też kilka nowych. Całość możecie zobaczyć tutaj: 



Pamiętajcie również o zdrowym odżywianiu bo same ćwiczenia nie wystarczą.  
Pozdrawiam
Witam
Postanowiłam zacząć kolejny cykl postów na moim blogu : Ćwiczenie dnia.



Dzisiejszym będzie Burpee które wykonuję przed treningiem pod koniec każdej rozgrzewki. Na początku miałam problem z wykonaniem 5 powtórzeń po rząd, teraz robimy z dziewczynami 10 - 12 po czym kierujemy się w stronę mat i hantli. 


Burpee jest połączeniem ćwiczenia siłowego i aerobowego. Dodatkowo angażuje całe ciało. Było to pierwsze ćwiczenie, które bardzo dawno, znajomy polecił mi na pozbycie się boczków :) Podczas wykonywania musimy  pamiętać o prawidłowej postawie. W momencie wypchnięcia nóg do tyłu nasze biodra nie mogą być za nisko. Oczywiście możemy je modyfikować. Sama robię tak jak przedstawia to Casey ale jest jeszcze inna wersja tego ćwiczenia - z pompką na początku. 


Osoby bardziej zaawansowane mogą skorzystać z modyfikacji czy wariacji Seal Fit

Spróbujcie wykonać to ćwiczenie i napiszcie ile powtórzeń udało wam się zrobić bez odpoczynku. 
Pozdrawiam
Witam
W ubiegłą środę dostałam prezent o którym chciałam napisać. W prawdzie nie pokrył się z moim mikołajkowym must have ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Są to łyżwy figurowe, które zdążyłam już wypróbować w zeszłą sobotę.





Na łyżwach nie umiałam jeździć, a na ślizgawce do tej pory byłam tylko 4 razy. Pierwszy raz był w technikum na lekcji WF - przez 1,5h nie odrywałam się od bandy. Później 2 razy byłam z chłopakiem ale podobno nawet nie umiałam się odpychać i byłam przez niego ciągnięta przez cały czas. W sobotę szło mi bardzo dobrze, więc najprawdopodobniej na łyżwy w tym roku pójdę jeszcze nie raz. Sam prezent bardzo mi się spodobał bo łyżwy są prześliczne. Zawsze lepiej mieć swoje niż jeździć na wypożyczonych z workami na stopach. 

Dostałam również masełka do ust od Nivea: 




czapki od mamy :


oraz słodycze które na razie czekają w szafce na swoją kolej. Ten niepozorny mikołaj jest wypełniony cukierkami :)




Pozdrawiam

fitblog

    lifestyle

      motywacja

        odzież, obuwie, sprzęt