Zmiany....

Komentarze (23) | 07.11.2012
Witam
W końcu nadszedł dzień zmian. Przed sobą mam półtorej miesiąca w ciągu którego, mam zamiar zrobić wszystko, aby zmniejszyć ilość mojej tkanki tłuszczowej.
Dzisiaj się ważyłam (a dawno tego nie robiłam) waga wskazała 56,5 kg. Pamiętam że w wakacje najmniej było 53,6 kg. W talii mam 64 cm ale niżej na wysokości boczków już 86 cm. Myślałam że będzie trochę lepiej ale cóż zamiana siłowni na rolki pod pewnymi względami nie wyszła mi najlepiej. Z odżywaniem nie było najgorzej ale nie było też dobrze. Do warzyw wciąż się nie przekonałam i czasem zdarzało mi się kupić jakiś batonik, paczkę małych czipsów czy energetyka. Trochę B-Smartów też było przez ten czas, ale dawniej jadłam tego dużo więcej.

Zaczęłam już kręcić hula hop, wczoraj zrobiłam skalpel a dzisiaj, za chwilę wychodzę z moją kuzynką na siłownię na której dawno nie byłam. Mam zamiar zrobić sobie mały trening obwodowy aby rozruszać wszystkie mięśnie - pewnie czekają mnie zakwasy. Na pewno coś pobiegam na bieżni i pójdę na brzuchy.

Mam zamiar wrócić do diety tylko zastanawiam się jeszcze jak to ma wyglądać. Najlepsze efekty miałam rok temu. Byłam wtedy na diecie niskowęglowodanowej i zapisywałam sobie każdy posiłek co do grama. Chodziłam na siłownie 3-4 razy w tygodniu gdzie robiłam najczęściej 3 treningi siłowe i 4 aerobowe.
Teraz chce sobie to rozplanować podobnie, tylko na razie zrezygnuje z uciążliwego liczenia gramatury poszczególnych wartości odżywczych. Jeśli jednak nie da to zadowalających efektów - wrócę do tabelek. Ćwiczyć będę w domu z płytami Ewy Chodakowskiej, na siłowni oraz kontynuować Hula Hoopin' challenge

Wprowadzę też kilka innych zmian ale o tym napiszę następnym razem
Na pewno będę opisywać swoje poczynania więc powrócą posty w formie dziennika.
Ok kończę bo idę na siłownie :) inspiracja !


Pozdrawiam