Dziennik posiłków i treningów

Komentarze (31) | 09.07.2013
Witam
Mała książeczkę "Food and exercisee daily diary" udało mi się upolować w sklepie Charity - to coś w rodzaju antykwariatu, można tam zanieść swoje niepotrzebne rzeczy. Zysk z ich sprzedaży zostanie przekazany na cele charytatywne. Kosztowała tylko 50p, wydanie z 2007 roku. Jest to coś w rodzaju Dziennika Diety, tylko w bardzo okrojonej wersji, zawierającej prawie same tabelki do uzupełniania i zaledwie kilka wskazówek.




Niedawno w książce "Siła Nawyku" Ch. Duhigg'a czytałam o sile woli. Na kilkudziesięcio osobowych grupach ludzi przeprowadzono badania. Kazano im codziennie sporządzać skrupulatne notatki na temat wszystkiego co kupują. Okazało się że w trakcie trwania programu finanse uczestników znacznie się poprawiły, ale nie tylko. Zaczęli również mniej palić, ograniczać śmieciowe jedzenie i alkohol. Dzięki temu byli wydajniejsi w pracy.
Podobnie jest z dietą i zachciankami, prowadzenie notatek może pomóc nam kontrolować jakość naszych posiłków oraz ograniczyć niezdrowe produkty do których mamy słabość.



W "Food and exercisee daily diary" wystarcza na 12 tygodni czyli dokładnie tak jak w polskim Dzienniku Diety. Pod koniec każdego mamy miejsce na podsumowanie i pomiary.


W takim celu można użyć każdego innego notatnika. Do innych zapisków kupiłam różowy kołonotatnik z Tesco który był 2 razy droższy niż książeczka z Charity.
Pozdrawiam